Paul Ham, Dusza. Historia ludzkiego umysłu:
Cytaty:
Drzewa kochano we wszystkich społecznościach prymitywnych. Żyjąc w lasach bądź w ich pobliżu, mając do dyspozycji owoce, cień i inne dobrodziejstwa drzew, wczesny Homo sapiens zaczął uważać je za dobre duchy, cud powszedniego życia, który zawsze był i będzie. To uwielbienie przeobraziło się w formę kultu czy też wiary w drzewa. Drzewo miało esencję witalną, życiodajną siłę, nawet duszę. Nic dziwnego, że leśne duchy, driady, duszki i nimfy baraszkują wśród rytów i pojawiają się w mitach każdej pogańskiej tradycji religijnej.
Te codzienne zmagania o to, by przeżyć, zaszczepiły w neolitycznym umyśle pragnienie wyjaśnień, opowieści dających nadzieję. Zasiane zostało ziarno otwartych domysłów. Skąd się wziąłem? Co tu robię? Czy moje życie ma jakiś cel?
Z czasem ludzki umysł wyobraził sobie i obdarzył wiarą panteon bogów zdolnych do interwencji w świecie śmiertelników – do przynoszenia im wojny i pokoju, choroby i zdrowia, życia i śmierci.









