Mike Stern „Between the Lines” 1996. Bardzo wprawne funkowe kołysanie. Na jego gitarę i saksofon Boba Malacha. Z internetowej recenzji: “Mike Stern does what he does very, very well. He has carved out a unique niche for himself among modern fusion guitarists, a vision that combines funk and R&B bass/drum grooves with skittish melodies often involving extended chord fragments”.:
Archiwum miesiąca: grudzień 2015
Gwiezdne wojny: Część I – Mroczne widmo / Star Wars: Episode I – The Phantom Menace
https://www.youtube.com/watch?v=19R9BZXV1GA
Oglądam wersję z dubbingiem. Pasuje. Przecież to film dla dzieci.
Stroje wyjątkowo operetkowe.
Latają po tych planetach, a wszystkie podobne jakoś do Ziemi.
Jest Jar-Jar Binx! „Wpadłeś w duże kaka tym razem…”
Byłem w tym pustynnym miasteczku w południowej Tunezji, gdzie kręcili kilka scen.
Wyścig na pustyni. Faworyt o imieniu Sebulba. W „Czterdziestolatku” był inżynier Sobieryba.
Gwiezdne wojny: Część I – Mroczne widmo / Star Wars: Episode I – The Phantom Menace, reż. George Lucas 1999 ![]()
O Tannenbaum, o Tannenbaum…
Ubieranie choinki. Pierwsze podejście.:
Mnie dla pełni nastroju wystarczyłaby jedna gałązka (może być zeszłoroczna) i jedna bombka (naturalnie zeszłoroczna). Ale Dorota jest zdania akurat przeciwnego. I trzy choinki by jej nie zaspokoiły.
Opłatek w mojej Alma Mater. Przemawia pan Rektor.:
Opłatek nie opłatek: dla TVN-u wypowiadamy się w każdych okolicznościach (zdjęcie artystyczne).:
Tymczasem rewolucja społeczna wychodzi na billboardy.:
W tygodniku Przegląd tekst o współczesnej cenzurze filmowej.:
Retro. Muzyki słucham z jakiegoś Philipsa (cztery głośniki, niebawem dojdą jeszcze dwa). Ale słuchać z tego cudeńka to byłaby frajda (Muzeum Pragi).:
Z kolędami w radiu jak co roku prześmiesznie. To znaczy – lecą wszędzie i przez całą dobę. Ale Amerykańskie. Te wszystkie „White Christmas”, „Let It Snow…” itd. Ani jednej polskiej. Wiadomo – u nas ciągle adwent. Ale od Wigilii w górę polecą same polskie. Przez trzy dni. Bo później to już rytmy „sylwestrowe”. I znów nad „Lulaże Jezuniu” zapadnie cisza na cały rok.
Imaginary Day
Bezwstydny Mortdecai / Mortdecai
Johny Depp, Gwyneth Paltrow
Farsa o brytyjskim lordzie uprawiającym nielegalny handel sztuką.
Wszystko kręci się wokół Depta, który gra na ostrym przerysowaniu, jak w „Piratach z Karaibów”. Nie bardzo to w kinach chwyciło. Za dużo pajacuje.
Gwyneth Paltrow pozazdrościć sylwetki!
Iiii –ooo!
Dziś pogoda idealna. + 12, słoneczko. Rzepa się zieleni. Jak przystało na Gwiazdkę.:
Nawet mech kwitnie na całego.:
Co ze spokojem obserwuje Statua Wolności.:
I ojcowie-założyciele z góry Rushmore (przy wylotówce na Wrocław).:
Wczoraj kupiliśmy choinkę. Dorota długo wybierała drzewko. Czekałem w całkowitej rezygnacji. Nie daj Boże wybrałabym jakieś z za krótkimi gałązkami i całe Święta na nic.
Poznańscy radni PiS-u nie przestają zadziwiać. Jeden z nich protestuje właśnie przeciw szczepieniom zapobiegającym zarażeniem się wirusem HPV. Głos Wielkopolski: „Czytamy m.in. że >powodem zwiększającym ryzyko zachorowań (…) jest rozwiązłość seksualna. Znaczący wzrost ilości zachorowań na tego rodzaju nowotwora złośliwego (pisownia oryginalna – przyp. red.), będącego chorobą cywilizacyjną, wynika z wyznawanej filozofii i stylu życia promowanego przez ruchy liberalno-lewackie<. Radny precyzuje dalej, że chodzi m.in. o propagowanie wyzwolenia seksualnego. Jego zdaniem, szczepienia zastępują potrzebną edukację. I tak naprawdę >nie chodzi o zdrowie dziewczynek, tylko o demontaż ładu społecznego, opartego na systemie wartości chrześcijańskiej<. Pietrzyński stwierdza, że szczepienia >są rodzajem zabezpieczenia podobnym do prezerwatyw, środków antykoncepcyjnych czy innych leków aborcyjnych, przygotowując do uprawiania najstarszego zawodu świata<.
Niedawno za stołem wigilijnym w lokalnej telewizji posadzili mnie obok radnej miejskiej. Nie znałem wcześniej tej pani. Przed kamerą pogawędziliśmy uroczo o niczym, jak to w Święta. Później ktoś mi uświadomił, iż to radna z PiS-u. I to ta, która apelowała, by odseparować osiołki, które bzykały się w zoo. Gdybym wiedział, nie odmówiłbym sobie, żeby porozmawiać w stajence Betlejemskiej. Rzuciłbym o tak, od niechcenia, że tam swym oddechem grzały Dzieciątko i wół, i osiołek…
Mieszkańcy mazurskiego Olecka protestują przeciwko planowanym osiedleniom tam imigrantów. Hasło protestu: „Nie chcemy żyć jak w Paryżu”. Byłem w Olecku kilkakrotnie. Jak dotąd udawało im się spełnić ten postulat. Powiedziałbym nawet – do przesady.
Z Fronda.pl. Komentarz do przyznania red. Lisowi tytułu „Hieny Roku”: „Lisowi należy się hiena roku jak koniu owies…”
I tytuł doniesienia ze świata: „W Betlejem Mikołaje pobili się z policją”
Z dużą satysfakcją odnotowuję, iż ambasadorem Dni Młodzieży w Krakowie został Muniek Staszczyk. To zupełnie naturalne. Zawsze śpiewał dla i o młodzieży. Przypomniało mi się, bo radia tłuką to nieustannie:
„Jesienią zawsze zaczyna się szkoła
A w knajpach zaczyna się picie
Jest tłoczno i duszno, olewa nas kelner
I tak skończymy o świcie”.











