Archiwum miesiąca: maj 2015

Miss mokrego podkoszulka

https://www.youtube.com/watch?v=S2KZHmAmGlI

 

Piotr Fronczewski. Po dziesięciu latach w firmie przestaje być potrzebny.

Dialog o pisemkach erotycznych w sklepiku osiedlowym:
– To jest demokracja!
– To jest pornografia, a nie demokracja!

Dziewczyna o imieniu Ella (nie Ela!) została przez ulicznych rozrabiaków wepchnięta do wody, ale to dla niej żadna nowość. Bo jak startowała na „miss mokrego podkoszulka”, to też ją polali zimną wodą (przez pomyłkę). Nie wygrała, ale została za to „miss Internetu”.

Wszyscy ją „obmacują albo nogę pchają między kolana, a żaden nie pomyśli, że może jakąś książkę przeczytała”.
Zamalowuje erotyczny baner, przyłapany przez policję. A na posterunku zrywa zdjęcia gołych panienek z szafek pracowniczych.

Ale gosposia proboszcza miałaby na niego ochotę.

Miss mokrego podkoszulka, reż. Witold Adamek 2002 filmweb

Cicho wszędzie…

Cisza wyborcza, nie ma co robić, więc do Kostrzyna. Wielkopolskiego, nie tego nad Odrą. Tu Dorota chciała się popluskać jak Anita Ekberg w fontannie Di Trevi w znanym filmie Felliniego. Tylko wody zabrakło…:

n1

W kwiaciarni promocja. Róże jednak drogie, ale wierzba stosunkowo tania. Stać by mnie było na wierzbę dla Doroty. Jak bym jej kupił taka wierzbę, kwestię przynoszenia kwiatów miałbym na kilka lat z głowy.:

n2

Na pomniku orzeł wprawdzie ciągle bez korony, ale za to wkurzony przepisowo.:

n3

Park zamkowy w Gułtowach. Ten łeb był niepodpisany. Ale i tak mi kogoś przypominał. Nie powiem kogo, bo ta cisza…:

n4

Cisza wyborcza, więc TV publiczna przyjeżdża z pytaniem, dlaczego lubimy stare seriale. Bardzo istotna kwestia.
Z kolei w TVN24 na żywo o Cannes i kwestii chodzenia w szpilkach. Przed wejściem na antenę pan redaktor wydania prosi, by – broń Boże! – żadnych aluzji do wyborów kandydatów itd. Mówię, że wprawdzie miałem zamiar krzyknąć na antenie: Głosujcie na Dudę!, ale skoro mu tak zależy, to będę nawijał tylko o tych szpilkach na czerwonym dywanie. Ale wyszedłem niepocieszony…

Na Fronda.pl bardzo interesujący – z czysto warsztatowego punktu widzenia – tytuł: „W niedzielę poznamy zwycięzcę. Będzie to Andrzej Duda”.

W Poznaniu na centralnym placu ma  stanąć posąg Pana Jezusa, o czym pisałem. A tu odezwali się wielkopolscy rodzimowiercy. To znaczy ci, którzy czczą bóstwa słowiańskie, Światowida itp. Od prezydenta miasta domagają się postawienia obok Jezusa posągów własnych bogów oraz działki pod budowę świątyni. Argumentują logicznie. Poznaniu jest ponad 70 parafii katolickich, a parafii rodzimowierczej – żadnej.

Love Songs

Billie Holiday „Love Songs”. Składanka. Te piosenki to jednak nie romantyczne marudzenie ani pościelówy. Pulsuje w nich swing, brzmią jak z klubowej estradki, skocznie z temperamentem. Głos Billie, lekko przymglony, odrobinę nosowy. I znane tematy: „I’ve Got My Love To Keep Me Warm”, „Them There Eyes”, “Night And Day”, “Let’s Do It (Let’s Fall in Love)”.:

n5

Kotka na gorącym blaszanym dachu / Cat on a Hot Tin Roof

 

Elizabeth Taylor, Paul Newman
Sztuka Tennessee Williamsa.

Była sława sportowa, obecnie alkoholik, z pretensjonalną żoną. A ta czuje się jak tytułowa kotka. Chodzi jej o to, by na tym rozpalonym dachu utrzymać się tak długo, jak się da.
W tle rodzinna walka o schedę po dziadku.
Głowa rodu, self made man, śmiertelnie chory. Wydaje mu się, że steruje wszystkim, a to kostucha steruje nim.
Paul Newman ciągle pije – patentowany alkoholik – ale w najmniejszym stopniu nie jest pijany.
Pijaków umie pokazywać Smarzowski. A zagrać – Gajos.
Wywlekanie rodzinnych urazów przez 100 minut. Trudno wytrzymać.

Kotka na gorącym blaszanym dachu / Cat on a Hot Tin Roof, reż. Richard Brooks 1958 filmweb

Tu byłem

Jak człowiek spędzi dwie godziny z rana w takich okolicznościach przyrody, to już zaprzestaje pretensji, że znalazł się na tym świecie (razy trzy).:

s1

s2

s3

Pojechaliśmy do Wronczyna (koło Pobiedzisk). W tym dworku bywali: Rydz-Śmigły, Tuwim, Beck, Rubinstein, Paderewski, Makuszyński, Osterwa, Schiller, Boy-Żeleński, Kisch, Solski, Ćwiklińska. Lechoń ponoć wspominał Wronczyn jeszcze na tydzień zanim skoczył z 12. piętra. Bo teraz to pewnie nie bywa tam nawet stajenny z byłego PGR-u.:

s4

Kiszkowo. Smutek.:

s5

I nostalgia.:

s6

Chociaż handel – nomen omen – kwitnie. Stary kawał: – Jaki kwiat przypomina ci wykastrowany Murzyn? – Czarny bez.
Jaki blok, takie kawały.:

s7

W miasteczku Skoki, w centrum, jest lekko poszerzana ulica, która może uchodzić za plac. Stąd dysonans nazewniczy.:

s8

Poza tym – jeżeli przy placu/ulicy mieszkał kiedyś król lokalnego bractwa kurkowego, jest to zaznaczone do dziś. Z życiorysem snajpera. „Tradition!” (Tewje Mleczarz).:

s9

Miejscowość Jaracz. TEN Jaracz pochodził spod Tarnowa. Tu jest tylko Muzeum Młynarstwa. W pobliskiej rzeczce odbywa się tarło ryb, o czym informuje tablica. Podglądaliśmy! Podczas przyszłej prezydentury może to już być zakazane. Więc te zamaszyste machiny na powietrzu (do środka nie wchodziliśmy, bo maszyny to nuda).:

s10

Nieopodal na popegeerowskim bloku informacja o ubikacji. Największa, jaką widziałem, jak żyję. Tak działa rozsądna konkurencja. Bo dookoła krzaki i las.:

s11

Odpowiedź internauty na pytanie, kto wygra wybory: „Wygra ten, który zostanie prezydentem”.

Souvenirs

Anna Netrebko „Souvenirs”. Rosyjska sopranistka w repertuarze lżejszym: Kalman, Lehar, Offenbach. Ta operetka wydaje się rzeczywiście jakaś nierzeczywista i postarzała – o wiele bardziej niż opera. Cóż, konwencje wietrzeją… Szkoda, że taka zdolna diva wspiera tych separatystów w Doniecku. Wizerunkowo i finansowo. Cóż, mówi się trudno i słucha się dalej…:

s12