Film TV z cyklu: Pokolenie 2000
Lampucera (Ewa Kasprzyk) zrobiona na Violettę Villas i w niej zakochana.
Córkę wysyła casting dla miss. I to mimo że córka jest niepełnoletnia. Nie ma nawet 15 lat. I córka z tremy posikała się w decydującym momencie. Ale mała i tak trafia na okładkę, bo mama przespała się z fotoreporterem.
Ona sama chwyta za atrybut chłopaka w wieku własnej córki i używa sobie z nim tak, że córka przez ścianę słyszy pełny przekrój wokalny orgazmu.
Paweł Wilczak jak „latino lover”.
Wszystko w tonacji histerii.
Mała próbuje zabaw lesbijskich, ląduje w trójkącie, ale jakoś tak bezwładnie, od niechcenia.
Znowu jakiś seks na boku, z tym, że facet w tracie wychodzi do łazienki, żeby wciągnąć kreskę.
Matka zachodzi w ciążę z nastolatkiem.
Decyduje się na aborcję – krzyk na ścianie gabinetu, krzyżyk na szyi. Potem decyduje się urodzić, ale umiera w połogu. Może ze względu na wiek?
Archiwum miesiąca: maj 2015
Wiosna, ach to ty…
Rankiem „krętą ścieżką poprzez las”. Ten sam las, ta sama ścieżka.:
Na Wildzie, w postindustrialu, który odwiedzam, gdy Dorota robi zakupy, trwają przygotowania do otwarcia nowego sezonu.:
Poza tym – wiosna na całego. Młode zielsko pleni się nawet na wysokości czwartego piętra.:
Sesje pod gołym niebem kwitną.:
Pojawiają się nawet symptomy kultu religijnego.:
W eleganckim magazynie dla pań Twój Styl tekst monograficzny o aktorstwie Franciszka Pieczki.:
Kampania. Pani Komorowska deklaruje, że popiera męża i pani Duda deklaruje, że popiera męża. Dorota mówi, że jak bym ja kandydował, to też by oświadczyła, że mnie popiera. Ale na kogo oddałaby głos to inna sprawa…
Bach. The Well-tempered Clavier I
Pierre-Laurent Aimard “Bach. The Well-tempered Clavier I” (2014) Wykonawca chwali się na okładce płyty, iż piszą o nim: “illuminates the richness of the counterpoint with potent clarity”. Zapewne. Niuanse powyżej mojego odsłuchu. Zagrane na fortepianie. Trochę to trwa, a wcale nie nuży. I – zdaje się – nie ja pierwszy na to wpadłem.:
Życie na gorąco. Odcinek I: Budapeszt
https://www.youtube.com/watch?v=dgObqbDU_d0
Sami swoi: Leszek Teleszyński, Leszek Herdegen (doktor Gebhardt), Eliasz Kuziemski
Atrybuty Zachodu: mercedes, willa na przedmieściu, w gabinecie koniak.
Wielka międzynarodowa prowokacja organizacji byłych hitlerowców i polski redaktor Maj (Teleszyński), który z przypadku wszystko im psuje.
W fabule ewidentne nielogiczności. Postacie raz się znają, a za chwilę nie. Szaleństwo.
No i ten Maj tak sobie hasa przez „żelazną kurtynę” bez żadnych przeszkód. Dzisiaj byłoby wiadomo, kogo na to stać i z czyjego polecenia on tak jeździ.
Zna sztuki walki.
No i języki. Musiałby mówić płynnie w kilku, czasem rzadszych. Na szczęście wszyscy tu mówią po polsku.
Kręcone w ręki, bo w zachodnich miastach trudno byłoby wynająć ulicę. Ale sprawia wrażenie chałupnictwa.
– Przypadek!
– Nie ma przypadków! Są błędy.
Muzyka „Dudusia” Matuszkiewicza: kawałkami całkiem jak w Klossie. Instrumentarium identyczne.
Austriacka policja jeździ „garbusami”.
„- Panie Maj, nasza robota lubi fachowców”.
Życie na gorąco. Odcinek I: Budapeszt, reż. Andrzej Konic 1978 ![]()
Wysokie obcasy
Mokro i ciemno.:
Czasem symetrycznie.:
W tygodniku Przegląd artykuł o Cannes.:
Detal. Tak umierał Mickiewicz. Na obrazie w Śmiełowie. „Szkoda go, fajny był…”:
TVN24 z pytaniem, co sądzić o tym, że kierownictwo Festiwalu w Cannes nakazało aktorkom chodzić po czerwonym dywanie w szpilkach. To jakaś nowość – do tej pory był tam problem z paniami, które chodziły w szpilkach. Wyłącznie.
Internet puchnie od dobrych rad udzielanych kandydatom: „Komorowski żeby wygrać powinien teraz obiecać odwołanie ustawy 67, zwrot pieniędzy zrabowanych z OFE, powinien obiecać również zalegalizowanie marihuany…”
A Night At Red Rock With The Colorado Symphony Orchestra
The Moody Blues “A Night At Red Rock With The Colorado Symphony Orchestra” (2 CD, 1993). Powtórka z całości z towarzyszeniem orkiestry symfonicznej. Na wstępnie orkiestra gra kolaż ich przebojów. W sumie niewiele to pomaga. Bo melodii zapamiętanych (i do zapamiętania) pozostało po latach raczej niewiele. Mnie niezmiennie od lat porusza „Isn’t Life Strange”.:












