Zyta Rudzka, Krótka wymiana ognia, 2018:
Z życia siedemdziesięciolatki, która ogląda się jeszcze za miłością. No i ten język…
Cytaty:
Wieczorem wracam do pisania. Ciosam słowa jak drewno na opał. Nie mogę przestać.
Jak pacjent chce żyć, medycyna jest bezradna.
Krytyczka bardzo długo mówi o kimś, kogo bierze za mnie.
Mówię niezbornie. Lubią to. Kobieta, która pisze wiersze, nie może być normalna. Tworzę legendę i nie pękam. Chociaż nacięcie jak stąd do dzieciństwa.
Pachnie cebulą, męskim potem i miłością na zabój, czyli polską dla początkujących.
Dalej sunę literaturą wagonową. Tanie linie kolejowe dla samotnych.
Podkłady muzyczne na jedno kopyto nie różnią się od kolejowych.
Jakie jest Pani ulubione słowo? Odpowiadam: Codziennie inne.
Przy krupniku zapytał mnie o imię, przy mielonym o stosunek pracy, po kompocie byliśmy już umówieni na stosunek. Moralności nie miałam wtedy żadnej, ale mogłem ją sobie pooglądać w kinie moralnego niepokoju.
Stefan w teatrze usnął, no ale przynajmniej jeden zna się na sztuce.
Dlaczego Żydzi nie biorą leków przeciwbólowych? Bo wtedy ból przechodzi.
Po co mi ta wiosna? Chociaż kilka lat temu to jeszcze była wiosna, szybka i ciepła, podobna do miłości w terenie niezabudowanym. Pamiętam.
A u nas w sklepie ryby kupował wielki poeta Władysław Broniewski, obwieszcza dumnie pani Pola. I chlał wódę poeta nasz i strzał na zapleczu. Prawda braciszku? Pokaż Kazik jak Broniewski śledzia z beczki żarł. Pokaż!
Kochaliśmy się wśród darów dla Solidarności. Z otwartego kartonu wybraliśmy pigułki antykoncepcyjne i leki uspokajające. Tylko tego brakowało narodowi do szczęścia. Wolność sami sobie załatwiliśmy.
Potem (…) tylko światełko w tunelu. Zwykle światełko zwykłe światełko jak to, co u niej w pokoju, góra sześćdziesiątka, a tunel też tuzinkowy, żadna tam podziemna rzeka. O tyle dobrze, że tunel, jak każdy zwykły, wreszcie się skończył i zobaczyła światłość wiekuistą. I nawet jakby milion osramów wkręcili, to nie podskoczą, taka to jasność.
Składam szanownej Pani najszczersze kondolencje od mojej firmy pogrzebowej Pocałunek Edenu i dziękujemy za korzystanie z naszej firmy, gdyż konkurencyjna firma Wieczność dla nikogo już kilka razy przekroczyła prędkość wioząc nieboszczyka i skosiła dwie osobówki.
Wyglądam jak krzywo zawieszona reprodukcja „Guerniki”.
Jeszcze jedną whisky zaproponowałem. Odpowiedziała, sama sobie wezmę. Będę miała pewność, że jest podwójna.
