Yuval Noah Harari, Nexus

Yuval Noah Harari, Nexus:

nexus_a_brief_history_of_information_networks_from_the_stone_age_to_ai_b_iext195737037

Mój ulubiony myśliciel. Tym razem rzecz o informacji.

Cytaty:

Choć mamy do dyspozycji zdumiewające ilości informacji, wciąż jesteśmy podatni na fantazje i złudzenia w takim samym stopniu jak nasi pradawni przodkowie. Nazizm i stalinizm to tylko dwa niedawne przykłady zbiorowego obłędu, który od czasu do czasu opanowuje nawet współczesne społeczeństwa.

Lekcja dla ucznia – i dla ludzkości – jest jasna: nigdy nie przywołuj mocy, nad którymi nie potrafisz zapanować.

Prorocy i teologowie wielokrotnie wywoływali potężne duchy, które miały nieść miłość i szczęście, lecz ostatecznie topiły świat we krwi.

… ludzie wchodzą w posiadanie ogromnych mocy, budując rozległe sieci współpracy, ale kształt tych sieci predysponuje ich do niemądrego pożytkowania wszelkich osiągnięć. Nasz problem jest więc problemem sieci. Ujmując rzecz ściślej, jest to problem informacji. Informacja to spoiwo wiążące sieci.

Pogląd ten zakłada, że wystarczająco duże ilości informacji wiodą do prawdy, a prawda z kolei wiedzie zarówno do mocy sprawczych, jak i mądrości. Ignorancja natomiast – jak się wydaje – prowadzi donikąd. Chociaż sieci oparte na urojeniach lub kłamstwie mogą się czasem pojawiać w momentach historycznego kryzysu, to w dłuższej perspektywie muszą przegrywać z bardziej rozumną i uczciwszą konkurencją.

Mądrość potocznie rozumie się jako „podejmowanie właściwych decyzji…

Naiwny pogląd na informację został chyba najzwięźlej ujęty w deklaracji celów (mission statement) firmy Google: „Zorganizować światowe zasoby informacji i sprawić, aby były powszechnie dostępne i użyteczne”…

Każdy smartfon mieści dziś więcej informacji niż starożytna Biblioteka Aleksandryjska

Tak jak w XX wieku podczas zimnej wojny żelazna kurtyna dzieliła rywalizujące ze sobą mocarstwa, tak w XXI wieku krzemowa kurtyna – zbudowana nie z drutu kolczastego, lecz z krzemowych chipów i kodów komputerowych – może uwikłać zantagonizowane mocarstwa w nowy globalny konflikt. Ponieważ wyścig zbrojeń na polu sztucznej inteligencji będzie skutkował powstawaniem coraz bardziej niszczycielskich rodzajów broni, nawet jedna iskra może wywołać katastrofalną pożogę.

… sztuczna inteligencja jest pierwszą technologią w historii, która może samodzielnie podejmować decyzje i generować nowe pomysły. Wszystkie wcześniejsze wynalazki zwielokrotniały możliwości człowieka, ponieważ bez względu na to, jak potężne było nowe narzędzie, decyzje w kwestii jego użycia zawsze należały do nas.

Już dziś, w zaczątkowej fazie rewolucji sztucznej inteligencji, komputery podejmują za nas decyzje – to od nich zależy, czy otrzymamy kredyt hipoteczny, zostaniemy zatrudnieni na danym stanowisku bądź osadzeni w więzieniu. Zjawisko to będzie tylko zyskiwać na sile i przyspieszać, sprawiając, że coraz trudniej będzie nam rozumieć własne życie

,,prawdziwym bohaterem historii zawsze była informacja, a nie homo sapiens, oraz że naukowcy coraz częściej postrzegają nie tylko historię, ale też biologię, politykę i ekonomię w kategoriach przepływów informacji…

W swoich bardziej radykalnych wersjach populizm zakłada, że prawda obiektywna w ogóle nie istnieje i że każdy ma swoją własną prawdę, którą może się posługiwać w celu pokonania rywali.

Wszędzie tam, gdzie populizmowi udaje się upowszechnić pogląd, że informacja jest bronią, zostaje podważony sam język. Znaczenie takich rzeczowników jak „fakty” i takich przymiotników jak „faktyczny” i „prawdziwy” ulega rozmyciu. Słowa te nie są rozumiane jako coś, co odsyła do wspólnej obiektywnej rzeczywistości. Zamiast tego każda rozmowa o „faktach” lub „prawdzie” niechybnie skłania przynajmniej część rozmówców do zadania pytania: „Czyje fakty i czyją prawdę masz na myśli?”.

…politolog Cas Mudde opisał populizm jako „ideologię, która przedstawia społeczeństwo jako podzielone na dwie jednolite i zantagonizowane ze sobą grupy: «czysty lud» i «skorumpowaną elitę»…

Tradycyjne religie, takie jak chrześcijaństwo, islam i hinduizm, zwykle przedstawiały ludzi jako niegodne zaufania, żądne władzy istoty, które mogą dostąpić prawdy wyłącznie dzięki boskiej inteligencji.

Zgłaszały one daleko posunięte wątpliwości pod adresem współczesnych instytucji, zarazem deklarując bezgraniczną wiarę w starożytne święte teksty.

… wielkoskalowe sieci informacyjne – od starożytnych królestw po współczesne państwa – opierały się zarówno na mitotwórcach, jak i biurokratach. Na przykład historie biblijne miały fundamentalne znaczenie dla Kościoła chrześcijańskiego, ale Biblii by nie było, gdyby kościelne biurokracje nie sprawowały pieczy nad tymi historiami, polegającej na ich redagowaniu i rozpowszechnianiu.

Samo chrześcijaństwo instytucjonalne podzieliło się na rywalizujące ze sobą odłamy, takie jak Kościół katolicki i Kościół protestancki, które wytworzyły odmienne proporcje między mitologią a biurokracją.

Wielu filozofów i biologów, a nawet niektórzy fizycy coraz częściej postrzegają informację jako najbardziej podstawowy budulec rzeczywistości, bardziej elementarny niż materia i energia.

Coś jest informacją, jeśli ludzie wykorzystają to do odkrycia prawdy. Pogląd ten łączy pojęcie informacji z pojęciem prawdy i zakłada, że zasadniczą rolą informacji jest przedstawianie rzeczywistości. Gdzieś „tam” istnieje jakaś rzeczywistość, a informacja to coś, co wyobraża tę rzeczywistość i co możemy wykorzystać do poznania rzeczywistości.

Ma się rozumieć, nie oznacza to, że istnieje kilka zupełnie odrębnych rzeczywistości lub że nie ma żadnych faktów historycznych. Istnieje tylko jedna rzeczywistość, ale ta jest złożona. Rzeczywistość zawiera poziom obiektywny, z obiektywnymi faktami, które nie zależą od przekonań ludzi.

Prawda jest raczej czymś, co kieruje naszą uwagę na jedne aspekty rzeczywistości, a zarazem nieuchronnie pomija inne. Żaden opis rzeczywistości nie jest w stu procentach wierny ani ścisły, aczkolwiek niektóre opisy są zgodniejsze z prawdą niż inne.

Przykład astrologii pokazuje, że błędy, kłamstwa, fantazje i fikcje także są informacją. Wbrew temu, co głosi naiwny pogląd na informację, informacja nie wykazuje żadnego istotnego związku z prawdą, a jej rola w historii nie polega na przedstawianiu istniejącej rzeczywistości.

Informacja niekoniecznie informuje nas o rzeczach. Raczej przyporządkowuje rzeczy formacjom. Horoskopy przyporządkowują zakochanych formacjom astrologicznym, audycje propagandowe przyporządkowują wyborców formacjom politycznym, a pieśni marszowe przyporządkowują żołnierzy formacjom wojskowym.

Choć muzyka niczego nie przedstawia, to dokonuje rzeczy niezwykłej – łączy wielką liczbę ludzi oraz synchronizuje ich emocje i ruchy. Muzyka sprawia, że żołnierze maszerują w szyku, bywalcy klubów kołyszą się do rytmu, wierni w kościołach klaszczą miarowo, a kibice sportowi śpiewają unisono.

Cuda ewolucji są możliwe, ponieważ DNA nie przedstawia żadnej istniejącej rzeczywistości, tylko tworzy nową.

Gdyby nadrzędną funkcją informacji było wierne przedstawianie rzeczywistości, nie sposób byłoby wytłumaczyć, dlaczego Biblia stała się jednym z najbardziej wpływowych tekstów w dziejach. Biblia roi się od poważnych błędów w opisie zarówno spraw ludzkich, jak i zjawisk naturalnych.

Tak jak DNA uruchamia procesy chemiczne łączące miliardy komórek w organiczne sieci, tak też Biblia uruchomiła procesy społeczne, które zespoliły miliardy ludzi w sieciach religijnych.

Tajemnica naszego sukcesu tkwi raczej w tym, że potrafimy wykorzystywać informacje do łączenia dużej liczby ludzi.

Głoszone przez ideologię nazistowską i stalinowską zbiorowe urojenia na temat rasy i klasy wręcz pomogły tym ideologiom zmuszać dziesiątki milionów ludzi do ślepego posłuszeństwa.

… pierwszą technologią informacyjną wypracowaną przez człowieka, jest opowieść

Zamiast budować sieć wyłącznie z łańcuchów człowiek-człowiek – jak na przykład neandertalczycy – zdolność opowiadania użyczyła homo sapiens nowego typu łańcucha: człowiek-opowieść.

Ta sama opowieść może być znana miliardom ludzi. W ten sposób opowieść może pełnić funkcję centralnego łącznika, z nieograniczoną liczbą gniazdek, do których może podłączyć się nieograniczona liczba osób. Tak na przykład 1,4 miliarda wiernych Kościoła katolickiego łączą Biblia i inne fundamentalne opowieści chrześcijaństwa; 1,4 miliarda obywateli Chin łączą opowieści o ideologii komunistycznej i chińskim nacjonalizmie; a osiem miliardów członków globalnej sieci handlowej jest połączonych opowieściami o walutach, korporacjach i markach.

Marka to specyficzny rodzaj opowieści. Kreowanie marki, branding, oznacza snucie opowieści, która może mieć niewiele wspólnego z prawdziwymi cechami danego produktu, ale którą mimo to konsumenci uczą się kojarzyć z tym produktem. Na przykład korporacja Coca-Cola przez dziesięciolecia inwestowała dziesiątki miliardów dolarów w reklamy snujące kolejne opowieści o napoju zwanym coca-cola[6]. Ludzie widzieli i słyszeli tę opowieść tak często, że wielu zaczęło kojarzyć napój smakowy o pewnej recepturze z zabawą, szczęściem i młodością (a nie z próchnicą zębów, otyłością i odpadami z tworzyw sztucznych). Na tym polega branding.

Ludziom wydaje się, że nawiązują więź z taką osobą, w rzeczywistości jednak nawiązują więź z historią opowiadaną o tej osobie, a często między pierwszą a drugą istnieje potężna przepaść.

O ile wiadomo, historyczny Jezus był typowym żydowskim kaznodzieją, który zgromadził wokół siebie skromną grupkę zwolenników, głosząc kazania i uzdrawiając chorych. Lecz po swojej śmierci Jezus stał się bohaterem jednej z najbardziej niezwykłych kampanii brandingowych w dziejach. Ten mało znany prowincjonalny guru, który w trakcie swojej krótkiej kariery pozyskał zaledwie garstkę uczniów i został stracony jako pospolity przestępca, po śmierci przeszedł rebranding (zmianę wizerunku), w którego wyniku stał się inkarnacją kosmicznego boga, stwórcy wszechświata[9]. Choć nie zachował się żaden współczesny portret Jezusa i chociaż Biblia w żadnym miejscu nie opisuje jego wyglądu, jego wymyślone podobizny stały się jednymi z najbardziej rozpoznawalnych wizerunków na świecie.

Podbijając serca tych wszystkich ludzi, opowieść o Jezusie wywarła daleko większy wpływ na historię niż osoba Jezusa.

Najsilniejszą więzią znaną człowiekowi jest rodzina. A zatem żeby pojawiło się zaufanie między obcymi ludźmi, należy na przykład sprawić, by zaczęli się oni nawzajem postrzegać jako członków jednej rodziny.

Podczas gdy byty subiektywne, takie jak ból, istnieją w jednym umyśle, byty intersubiektywne, takie jak prawa, bogowie, narody, korporacje i waluty, istnieją w owej wspólnej płaszczyźnie tworzonej przez dużą liczbę umysłów.

Kiedy jednak wiele osób opowiada sobie historie o prawach, bogach lub walutach, owe prawa, bogowie czy też waluty zaczynają istnieć. Jeśli ludzie przestaną o nich mówić, te znikną. W wymianie informacji istnieją byty intersubiektywne.

Oparte na opowieściach sieci uczyniły homo sapiens najpotężniejszym ze wszystkich zwierząt, dając mu decydującą przewagę nie tylko nad lwami i mamutami, ale także nad innymi pradawnymi gatunkami człowieka, takimi jak neandertalczyk.

Weźmy na przykład narodziny nazizmu. Bez wątpienia istniały jakieś interesy materialne, które pchnęły miliony Niemców do udzielenia poparcia Hitlerowi. Naziści prawdopodobnie nigdy nie doszliby do władzy, gdyby nie kryzys gospodarczy wczesnych lat trzydziestych XX wieku. Błędem jednak byłoby sądzić, że powstanie Trzeciej Rzeszy było nieuchronnym skutkiem panujących w owym czasie stosunków władzy i interesów materialnych. Hitler wygrał wybory 1933 roku, gdyż w obliczu kryzysu gospodarczego miliony Niemców uwierzyło w opowieść nazistowską, a nie w którąś z oferowanych im opowieści alternatywnych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *