https://www.youtube.com/watch?v=EVV3nJ04DIE
Wspomnienie z dzieciństwa.
Najciekawszy wydał mi się tym razem wątek wodza o imieniu Biały Bawół. Winnetou przestrzega, by deklaracji tego wybitnego wodza nie brać zbyt serio, ponieważ „Blade twarze zapoznały Białego Bawoła z wodą ognistą”. Dalej następują szczegóły. „Do siedziby Białego Bawoła co miesiąc dowożą beczkę koniaku”. I proszę: Biały Bawół okazuje się koneserem. Nie chleje jakiejś whiskey, lecz sączy koniak. Hennessy? Courvoisier? Napoleon?
Winnetou. Ostatnia walka. (Teil III), reż. Harald Reinl 1965 ![]()