Park na poznańskiej Cytadeli. W nim rzesza Nierozpoznanych. Magdalena Abakanowicz wpadła na ten pomysł jeszcze w latach 60. minionego wieku obserwując ludzi bezwolnych i stadnych. I wszystko się zgadza – każdy bez głowy i najlepiej czuje się w gromadzie. Nie zestarzało się. Ostatnio dwójkę takich widzieliśmy przez Muzeum „Danubiana” w Bratysławie. :
I czytanie. Dziś w ulubionej kawiarni w galerii „Pestka”. Głęboki fotel, względna cisza i widok na miasto.:











