Łagodna mania

Nowe komplety słuchawek. Było nie było – spędzam w nich po parę godzin dziennie, wliczając TV. „Stare” trafiły m.in. do pewnej siostry zakonnej. Są douszne, czarne i niezłej jakości. Będą zapewne na „dobrych uszach.:

słuchawki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *