Krystyna Czerni, Nietoperz w świątyni. Biografia Jerzego Nowosielskiego:
Cytaty:
„W Poczajowie zachód prawosławny krzyżuje się z wpływami dalekowschodnimi, bo pamiętać trzeba, że prawosławie rosyjskie sięgało do Oceanu Atlantyckiego, od północy zaś obejmowało Chiny i Mongolię. To wszystko zogniskowało się w Poczajowie i tam się jako młody chłopiec narodziłem duchowo. Poczajów – to moja miłość (…) i wszystko, co się potem w moim artystycznym życiu przydarzyło, tam właśnie ma swój początek”.
„… przeszedłem do drugiego pokoju i wtedy nagle wszystkie moje uprzednie wrażenia wyniesione z oglądania obrazów van Gogha i Utrilla odżyły we mnie w jakiś jedyny, niepowtarzalny sposób. Było to coś, co umyka opisowi. Po prostu otworzyły mi się oczy na sztukę”.
„To tak, jakbym nie ucząc się, zaczął nagle mówić biegle jakimś nieznanym mi językiem, albo nie umiejąc, rzucony na głęboką wodę, zaczął pływać. (…) Zobaczyłem obrazy i zapragnąłem zostać malarzem”.
O grzechach II RP wobec mniejszości narodowych napisano już dużo, co nie znaczy, że można je zapomnieć. „My mamy nasze wyobrażenie Rzeczypospolitej-Matki – pisze Danuta Sosnowska – Ukraińcy: Rzeczypospolitej-Macochy. W cieniu tego obrazu rozwija się ich XIX-wieczna świadomość narodowa.
W czasie pacyfikacji Chełmszczyzny do zmiany wyznania przymuszane są całe wsie, choćby słynne Hryńki. O haniebnej akcji rewindykacyjnej tak napisze w swoich dziennikach Maria Dąbrowska: „Biedny Wołyń. Zostaną na nim tylko Hryńki (o których głośno w Europie) i wojsko w roli polskich Krzyżaków nawracających postrachem i przekupstwem z prawosławia na katolicyzm. Moralnie – ohyda, politycznie – kliniczna głupota, za którą Polska ciężko płacić będzie”. Już niedługo okaże się, jak prorocze będą te gorzkie słowa. Zraniona duma wydziedziczonych – owoc doznanej pogardy i upokorzeń – przyniesie na Wołyniu krwawe żniwo.
