Jurij Andruchowycz. Andrzej Stasiuk, Moja Europa

Jurij Andruchowycz. Andrzej Stasiuk, Moja Europa:

99934A02608KS_HD_jpg

Cytaty:

Jurij Andruchowycz

… pamiętam owych dziwnych, przeważnie przygarbionych starych mężczyzn i kobiety, którzy przeklinali w dialekcie galicyjskim, jeszcze z czasów gimnazjalnych pamiętali łacińskie przysłowia, a w czasach Chruszczowa i The Beatles ubierali się tak, jakby szli witać erzherzoga Franciszka Ferdynanda.

Pamiętam ich starczy zapach. Nic szczególnego – po prostu zapach starego ciała. Z biegiem lat w człowieku gromadzą się zmęczenie, choroby, przykrości, stąd właśnie bierze się ów specyficzny zapach – symptom rozkładu.

Zamawialiśmy sobie letnie widowiska: latanie jaskółek, pojawienie się sfory mokrych psów albo na przykład tęczy – i rzeczywiście, wszystko to otrzymywaliśmy, łącznie z tęczą.

… ruiny przemysłowe: porzucone fabryki, śmieci i stare żelastwo, zwały szyn i rur, nieruchome wagoniki, zasypane kopalnie i tunele, radiacja, rdza, zatrzymane mechanizmy, potłuczona cegła, spalone szkielety konstrukcji budowlanych, bezsensowne taśmy montażowe. Cała ta krajobrazowa katastrofa, rewers produkcyjnego idiotyzmu.

Mamy też ruiny cmentarzy, głównie tych, które wiążą się z ludobójstwem, czystkami, deportacjami. Bo można, oczywiście, zamieszkać w cudzym domu i zawładnąć cudzą garderobą, naczyniami, pościelą czy, dajmy na to, złotymi zębami, ale kto by tam doglądał cudzych umarłych. A zwłaszcza ich grobów. Widziałem takie ruiny: żydowskie, ormiańskie, łemkowskie. Aby odczytać wyryte na płytach nazwiska, trzeba było palcami zdzierać mech.

…nie mogę nie wspomnieć o rozkładach jazdy pociągów sprzed stu lat; oczywiście, spóźniłem się na wszystkie możliwe połączenia, niemniej informacja, że między Lwowem i Wenecją kursowały dwa pociągi – pierwszy przejeżdżał przez Wiedeń i Innsbruck, drugi przez Budapeszt i Belgrad – jest i dziś dla mnie ważna.

„Nie musimy znać swojej historii, ponieważ nigdy się do niej nie odwołujemy. Historia nie jest potrzebna szczęśliwym społeczeństwom. Tylko nieszczęśliwe społeczeństwa bezwzględnie potrzebują własnej historii, gdyż nią właśnie starają się sobie oraz innym wytłumaczyć własne swoje nieszczęścia, legitymizować swoje niepowodzenia, swoją bezradność”.

Na opozycji „piekła”, które było, oraz „raju”, który będzie, wyrosły wszystkie bez wyjątku utopie – zwie się ją przeto utopijną.

Znany tekst na jednym z egipskich papirusów głosi, że nieustannie pogłębia się rozkład społeczny; że dla okropnej i cynicznej młodzieży nie istnieje żadna świętość; że zgnilizna i rozpusta stały się powszechne; że pozytywny światopogląd upadł; że plemiona ludożerców atakują z pustyni; że szerzą się epidemie nieuleczalnych chorób; że następuje katastrofalne obniżenie wód Nilu. W następstwie wszystkich wymienionych oraz niewymienionych czynników „ten świat wkrótce zginie”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *