Józef M. Bocheński, Sens życia:
Cytaty:
Przyznanie się do polskości jest przyznaniem się do narodu polskiego, zakłada wiec pewne określenie tego narodu, bo aby przyznać się do czegoś, trzeba wiedzieć, czym to coś jest.
Aczkolwiek poczucie solidarności narodowej sięga w Europie XVI wieku, pojęcie narodu powstało, jak się zdaje, dopiero w XIX wieku, a mianowicie w narodach, które nie miały wówczas własnego państwa, to jest, na kontynencie europejskim, w Niemczech, Polsce i we Włoszech.
Najpierw dlatego, że określenie kto jest Polakiem w tym znaczeniu nie napotyka na żadne trudności – wiadomo kto ma pozytywny stosunek do kraju, mowy i obyczaju. Po drugie dlatego, że to nie masy ludowe, ale elita rozstrzyga o zachowaniu się jej narodu – a dla elity istotnym składnikiem pojęcia Polaka jest stosunek do kultury i ideologii.
Przyznanie się do określonego narodu jest wprawdzie uwarunkowane przez okoliczności niezależne od woli jednostki np. przez miejsce i chwilę urodzenia, ale jest także rzeczą osobistej decyzji. Ta decyzja może występować nawet w stosunku do narodu w podstawowym znaczeniu, mianowicie wtedy, gdy ktoś wynaradawia się, porzucając nawet przywiązanie do kraju i mowy. Przede wszystkim jest ona jednak potrzebna, gdy chodzi o naród w pełnym znaczeniu, czyli o kulturę i ideologię, do której ktoś się przyznaje.
Ale wśród składników kultury i ideologii tego okresu znajdujemy jeden, który miał mieć trwałe znaczenie: nacjonalizm, przejawiający się m.in. we wrogości do wszystkiego co obce. Jest to o tyle ważne, że stanowi zupełne przeciwieństwo Polski okresu klasycznego, a zarazem jest uderzająco podobne do postawy narodowców XX wieku.
Dzieje II Rzplitej charakteryzuje spór między federalistyczną i etnograficzną koncepcją Polski.
Obok tolerancji i otwartości oryginalną cechą kultury Polski klasycznej jest upowszechniona szlacheckość, mam na myśli przejęcie przez masy ludowe ideałów warstwy szlacheckiej. Podobno to zjawisko występuje poza Polską tylko w Japonii. Pomnik postawił mu w “Potopie” tenże Sienkiewicz. Michałko, pachołek księżowski, prawdopodobnie poniewierany i wyzyskiwany, odpowiada na pytanie co chce za wiadomość, że król szwedzki jest na plebanii: 6 “Pan Wołodyjowski”. r. 31, str. 319. Podkreślenie moje (J. M. B.) 104 “szablę”.
Szlacheckość ma u nas zwykle złą prasę. Widzi się w niej nieraz tylko butę, pogardę innych, pieniactwo i tym podobne wady. Ale to nie jest oczywiście wszystko. Ideał szlachecki zawiera także przywiązanie do wartości rycerskich: bojowości, służby, lojalności i honoru. Wydaje się, że one właśnie znalazły zrozumienie w masach ludowych polskich dzięki rozpowszechnieniu mentalności szlacheckiej.
Typowe dla polskiego katolicyzmu jest także przywiązanie do tradycji i do Stolicy Apostolskiej. Pewne jest też, że nie grzeszy on intelektualnością, poważnej teologii polskiej nigdy nie było i dotąd nie ma.
W Polsce wobec tego, że religią znacznej większości mieszkańców państwa jest katolicyzm, kryzys światopoglądu jest zarazem kryzysem katolicyzmu.
… katolicyzm panujący w Polsce jest religją statyczną, narzuconą przez tradycję;
Lud i pewna część inteligencji polskiej wyznaje katolicyzm statyczny. Większa, i to znacznie większa część tejże inteligencji nie wyznaje żadnego katolicyzmu. Jest akatolicka. I ten fakt wydaje mi się oczywisty.
… wzięcie, jakiem się cieszą jego artykuły, Boy zawdzięcza temu, że naprawdę wyraził coś, co dawno już przeciętnemu polskiemu inteligentowi leżało na sercu, ale czego poczęści nie śmiał, a poczęści nie umiał wyrazić: tendencję do uwolnienia się wreszcie od tej dwulicowej, obłudnej roli, jaką odgrywał wobec wiary, a zwłaszcza wobec moralności katolickiej.
Przesunięcie odbywa się w kierunku od jezuitów ku starym zakonom, przeżywającym obecnie bardzo interesujące odrodzenie. Kto znał pewne klasztory, słynące dawniej z wygodnego i skrajnie bezmyślnego życia, nie uwierzyłby w nastrój, jaki w nich obecnie nieraz panuje.
