Szreniawa. Jak długo mnie tu nie było!. Tego żuka postawiłem z powrotem na nogi. Będzie to dla mnie jeden z niewielu plusów na sądze ostatecznym.:
Dostałem miłego maila od jednego z magistrantów (magistrów). „Toast za Pana Profesora”.:
The World of Harry Partch, 1969:
Rwane, gwałtowne, wciągające.
Net: „Świat Harry’ego Partcha był trudny. Przez pierwsze trzy czwarte XX wieku poruszał się w nim głównie chory i złamany, z niewielką stałą uwagą i jeszcze mniejszymi pieniędzmi przeznaczanymi na jego niezwykłe budowanie świata. Niezgodny z różnymi ruchami artystycznymi, które jego twórczość zapowiadała lub odrzucała, pionierski kompozytor eksperymentalny był postrzegany głównie jako zbyt tajemniczy, zbyt skomplikowany… . Prawdę mówiąc, był jednym z największych wynalazców amerykańskiej muzyki: zupełnie nowych skal; masywnych instrumentów, których materiał i forma nawiązywały do starożytności i wojny nuklearnej”.
Piotr Jakubczak, Pologne czyli Dojna Zmiana:
No comments.
Net: „Piotr Jakubczak ukończył Liceum Plastyczne w Zamościu. W latach 1991-93 pracował jako modelator w Teatrze STU w Krakowie oraz w Teatrze Ludowym. Edukację artystyczną uzyskał, studiując konserwację architektury w Nysie Kłodzkiej oraz malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowniach prof. Leszka Misiaka oraz prof. Zbigniewa Kuntza. W latach 1997-2007 mieszkał i tworzył we Francji, gdzie wystawiał między innymi w Nicei, Montpellier czy Narbonne”.
Stefano Battaglia, Raccolto, 2005:
Długa opowieść na fortepian.
AllMusic: „Mediolański pianista i kompozytor Stefano Battaglia stąpał po obu stronach ulicy klasycznej i jazzowej z łatwością i komfortem… występuje w dwóch różnych sceneriach, aby zilustrować swoje ogromne zdolności improwizatora i kompozytora… Tutaj bujny liryzm łączy się z swobodną improwizacją…”
Philippe Cote, Bell Tolls Variations, 2021:
Nie pytajmy, komu bije ten dzwon…
Net: „Trudno powiedzieć, czy ta płyta jest albumem jazzowym czy klasycznym; pomimo użycia saksofonu sopranowego, klarnetu basowego i fortepianu, Philippe Coté stworzył tutaj rodzaj quasi-minimalistycznej, ale niezwykle pięknej sieci dźwięków z kwartetem smyczkowym na czele i w centrum”.