Archiwum miesiąca: kwiecień 2025

Kika Sprangers…, Lumen

Kika Sprangers …, Lumen, 2021:

ab67616d0000b273057b16368bfc5cc8ef23729f

Melancholia. Jak wieczorna mgła nad łąką.

Net: „Kika Sprangers, Martin Fondse, Jörg Brinkmann.
To niezwykłe połączenie trzech kompozytorów i wykonawców – wywodzących się z europejskiego jazzu i muzyki kameralnej – podąża wieloma muzycznymi drogami. Rezultatem jest kolorowa współpraca z lirycznymi i melancholijnymi melodiami o minimalistycznym i kinowym klimacie.
Styczeń 2020 Holenderskie trio Kika Sprangers (saksofon), Martin Fondse (fortepian i instrumenty klawiszowe vibrandoneon) i Jörg Brinkmann (wiolonczela, elektronika) zakończyło nagrywanie czternastu utworów instrumentalnych w Splendor Amsterdam. „Lumen” jest ich planem poszukiwania nowych ścieżek w muzyce współczesnej”.

Krótki horyzont

Po najbliższy lasek.:

lasek

DKF Kościan.:

p-40556-1

Z trasy. Bratysława.:

IMG-20250421-103403

IMG-20250421-113203

IMG-20250421-113614

IMG-20250421-113737

IMG-20250421-113934

IMG-20250421-124350

IMG-20250421-130250

IMG-20250421-130344

Odsłuchane w samochodzie. Zygmunt Zeydler-Zborowski, Nawet umarli kłamią. Kiedyś czytane, szybko zapomniane, teraz przywołane. Bohater to porucznik nazwiskiem Kociuba, chłopak ze wsi, który próbuje dać sobie radę w Warszawie. Tzw. nurt wiejski w PRL-owskiej prozie kryminalnej. :

750812-352x500

Eleonora Diener-Czuba, Część mojej historii

Eleonora Diener-Czuba, Część mojej historii :

Eleonora-Diener-Czuba-1970-Czesc-mojej-historii

Raz po raz natykamy się na macewy: opuszczone, poprzewracane, omijane, zapomniane. Trzecia część naszego przedwojennego narodu wyparowała ze zbiorowej pamięci.

Net: „Urodziła się w 1970 r . w Budapeszcie. Praca dyplomowa z wyróżnieniem w PSSP w Kielcach – kierunek tkanina artystyczna. Zajmuje się tkaniną artystyczną ( gobelin, batik), a także malarstwem olejnym, witrażem, ceramiką. Brała udział w wystawach zbiorowych, ogólnopolskich. Uczestniczka plenerów malarskich i ceramicznych warsztatów artystycznych w Polsce i na Węgrzech. Jej gobeliny i batiki znajdują się w zbiorach prywatnych w wielu krajach Europy. Jest współorganizatorem plenerów malarskich oraz organizatorem wystaw plastycznych”.

Krzysztof Knittel, Michał Mendyk, Granice niczego

Krzysztof Knittel, Michał Mendyk, Granice niczego:

26531-B03999-KS-HD

Rozmowa kompozytora i muzykologa na temat muzyki współczesnej.

Cytaty:
Nietrudno jest ośmieszyć dźwięki, z którymi spotykamy się po raz pierwszy, bo w uszach osób mających niewielką wiedzę o nowej muzyce brzmią one dziwnie i obco i kojarzą się bardziej ze światem dźwiękowym przyrody lub techniki niż z brzmieniem klasycznych instrumentów orkiestry.

Co zatem czyni człowieka tak wyjątkowym wobec sztuki? Odpowiedź jest złożona, ale spróbujmy ją sprowadzić do kilku potrzeb. Po pierwsze, potrzeba piękna, po drugie, przeżywania emocji, po trzecie, stymulowania wyobraźni. Większość z nas lubi chyba zanurzać się w fikcji, podróżować z bohaterami jakiejś opowieści lub z dźwiękami utworu, choć jednocześnie pozostajemy bezpieczni w swoim własnym życiu. Wierzę też, że relacja człowieka ze sztuką polega na poszukiwaniu prawdy.

To my i tylko my decydujemy o naszych czynach, dokonujemy wyborów w naszym życiu. Kieruje nami to, co nosimy w sobie. A niebem gwiaździstym może być wszystko, czego w życiu doświadczamy: literatura, którą czytamy, muzyka, której słuchamy, spotkania z mądrymi, wspaniałymi ludźmi, które nas wzbogacają, ale też autentyczne nocne niebo usiane gwiazdami, w które wpatrywałem się kiedyś, bardzo dawno temu, maszerując pustą drogą wzdłuż plaży z Krynicy Morskiej do Młynisk. Odbyłem wtedy dyskusję z Bogiem, którego w tych gwiazdach umieściła moja wyobraźnia…

Zna pan ten dowcip? Kup Biblię i postaw ją na półce – zostaniesz katolikiem. Kup Biblię, przeczytaj wybrane fragmenty – zostaniesz protestantem. Kup Biblię, przeczytaj całą – zostaniesz ateistą.

Markus Stockhausen, Free Spirit

Markus Stockhausen, Free Spirit, 2022:

a0843294757-10

Niezwykle uduchowiona trąbka.

Net: „Ta niezwykła muzyka jest bezpośrednim rezultatem natchnionego pomysłu Maxa Marchiniego, aby zaprosić dwóch bardzo różnych muzyków do współpracy. Lino i Markus zawsze darzyli się wielkim szacunkiem, ale dopiero gdy spotkali się w studiu nagraniowym, każdy z nich natychmiast rozpoznał podobnego ducha i stworzył muzykę, która jest naprawdę wyjątkowa”.