Archiwum miesiąca: kwiecień 2025

Gabriela Federowicz, Martwa natura z patelnią

Gabriela Federowicz, Martwa natura z patelnią, 2015:

Gabriela-Federowicz-1990-Martwa-natura-z-patelnia-2015

Z martwych natur najczęściej coś w tym guście.:

Net: „Gabriela Federowicz. Reżyserka, operatorka i malarka. Autorka kilku krótkometrażowych filmów fabularnych i dokumentalnych. Studentka kierunku realizacja obrazu filmowego w Szkole Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Ukończyła malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. Stypendystka na Wydziale Sztuk Pięknych w Walencji (Hiszpania)”.

Seth Stephens-Davidowitz, Wszyscy kłamią

Seth Stephens-Davidowitz, Wszyscy kłamią:

wszyscy-klamia-b-iext167044098

Nasze ruchy w Internecie tworzą nasz naprawdę szczery portret. Dostępny dla tych, którzy uważnie patrzą nam na klawiaturę.

Cytaty:
Ekonomiści oraz inni uczeni, zajmujący się naukami społecznymi, nieustannie poszukują nowych źródeł informacji, powiem więc bez ogródek: jestem dziś przekonany, że wyszukiwania w Google’u to najważniejszy w dziejach ludzkości zbiór danych dotyczących psychiki człowieka.

… szukanie informacji samo jest informacją. To, kiedy i gdzie ludzie poszukują różnych rzeczy, faktów, cytatów, dowcipów, miejsc, osób lub pomocy, może, jak się okazuje, powiedzieć nam znacznie więcej, niż większość z nas przypuszcza, o tym, co naprawdę myślimy i robimy oraz czego naprawdę pragniemy i się boimy. Wniosek taki jest tym bardziej uprawniony, że ludzie czasem nie tyle zadają Google’owi pytania, ile mu się zwierzają: „Nie cierpię swojego szefa”. „Jestem pijany”. „Tata mnie uderzył”. Codzienna czynność polegająca na tym, że wklepujemy jakieś słowo czy frazę w niewielki prostokątny pasek wyszukiwarki, pozostawia po sobie mikroskopijny ślad prawdy, który pomnożony przez wiele milionów, doprowadza nas w końcu do pewnych istotnych faktów.

Internet ujawnił ciemnotę i nienawiść znacznej liczby Amerykanów, które przez wiele lat uchodziły uwadze ekspertów. Dane internetowe pokazały, że jesteśmy zupełnie innym społeczeństwem niż to, w którym żyjemy zdaniem akademików i dziennikarzy, opierających swoje opinie na badaniach ankietowych. Pokazały obrzydliwą, przerażającą i powszechną nienawiść, którą nowy kandydat prezydencki uzewnętrzniał niejako w imieniu swoich zwolenników.

Wyszukiwania w Google’u okazują się dla nas takie cenne nie dlatego, że jest ich bardzo wiele, tylko dlatego, że ludzie są w nich tak szczerzy. Okłamujemy znajomych, kochanków, lekarzy, ankiety i samych siebie, ale w wyszukiwarce Google’a jesteśmy gotowi podzielić się ze światem każdą wstydliwą dla nas informacją, na przykład o deficycie seksu w małżeństwie, kłopotach ze zdrowiem psychicznym, nękających nas obawach czy niechęci do czarnoskórych współobywateli.

Eric Vloeimans, Wild Port of Europe

Eric Vloeimans, Wild Port of Europe, 2020:

VF056websiteartwork-960x

Miękka trąbka, miejscami przypomina Herpa Alberta.

Jazzpress: „Ten instrumentalista, jeśli pisze się o scenie muzycznej Królestwa Niderlandów, nie może zostać pominięty. Eric Vloeimans – urodzony w 1963 roku niderlandzki trębacz, od dekad wyznacza kierunki rozwoju muzyki w tym kraju. Trudno zakwalifikować go do jakiegoś nurtu, wyraźnie określić. Czy jest muzykiem jazzowym? Na pewno – kiedy gra jazz. Eric Vloeimans wymyka się wszelkim klasyfikacjom i to sprawia, że jest jednym z najbardziej ekscytujących muzyków, jakich znam. Jazzman, rockman, kompozytor muzyki filmowej, nie boi się podejmować kolejnych wyzwań, jak choćby współpraca ze słynnym DJ-em Arminem van Buurenem. Zdobywca wielu prestiżowych nagród, pozostaje skromny, ale zna swoją wartość. Jest ciekawy świata i nieznanych dla niego samego obszarów muzycznych”.

Justyna Dorzak, Bjanka

Justyna Dorzak, Bjanka, 2015:

Justyna-Dorzak-Bjanka-2015

Może zjawa, może czyjaś natarczywa nieobecność.

Net: Absolwentka studiów jednolitych magisterskich na kierunku grafika, specjalność grafika warsztatowa na Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Praca dyplomowa zrealizowana została w pracowni litografii pod kierunkiem profesora Józefa Budki. Dyplom dodatkowy zrealizowany w pracowni malarstwa profesora Jacka Rykały”.

Yuval Noah Harari, Niepowstrzymani

Yuval Noah Harari, Niepowstrzymani:

niepowstrzymani

Jak ten człowiek przystępnie tłumaczy rzeczy elementarne!

Cytaty:
My, ludzie, nie jesteśmy tak silni jak lwy, nie pływamy tak dobrze jak delfiny, a już na pewno nie mamy skrzydeł! Jak więc doszło do tego, że to my rządzimy naszą planetą?

Dzięki temu, że ludzie nauczyli się wykorzystywać ogień, stali się wyjątkowi. Siła prawie wszystkich zwierząt bierze się z ich własnego organizmu: z siły mięśni, wielkości zębów czy ostrości pazurów. Za to ludzie dzięki ogniowi zyskali władzę nad nieograniczonym źródłem siły, która nie miała nic wspólnego z ich ciałem.

Cóż, kiedy ludzie poświęcali sporo czasu i energii na przeżuwanie pokarmu dużymi zębami i trawienie go dużymi żołądkami, nie zostawało im wiele energii dla mózgu. Dlatego pierwsi ludzie, ci z dużymi żołądkami, mieli małe mózgi. Gdy zaczęli gotować, wszystko się zmieniło: ludzie mogli poświęcać znacznie mniej energii na przeżuwanie i trawienie, a więcej jej dostarczać coraz większym mózgom. Ich żołądki się zmniejszały, mózgi rosły, a oni sami stawali się pojętniejsi.

Jest to jedno z wielkich praw rządzących życiem: małe zmiany, których nikt nie zauważa, kumulują się z czasem i stają się wielkimi zmianami.

Słowa Homo i sapiens pochodzą z łaciny. Łacina to stary i skomplikowany język, w którym nikt już nie mówi. Ponieważ jest stary i skomplikowany, brzmi prawie jak magia, więc kiedy naukowcy chcą, żeby coś brzmiało bardzo wzniośle, nadają temu łacińską nazwę. Takie nazwy nadają chorobom, lekom, roślinom i zwierzętom.

Jest jeden jedyny powód, dla którego potrafimy odstraszać wilki i zamykać szympansy w ogrodach zoologicznych: współpracujemy w bardzo dużych grupach.

Orły latają, bo mają skrzydła. Ludzie latają, bo potrafią współpracować w dużych grupach. To właśnie daje nam taką moc. Umiemy współpracować z tysiącami obcych ludzi, żeby zdobyć banany, zbudować szkołę albo polecieć na Księżyc. Szympansy tego nie potrafią.

Jesteśmy jedynymi zwierzętami, które potrafią wymyślać legendy, bajki i mity – i w nie wierzyć.

Pożyteczną cechą opowieści jest jednak to, że niezależnie od tego, jak bardzo są bezsensowne, pomagają współpracować dużej liczbie ludzi. Jeśli tysiące ludzi wierzą w tę samą opowieść, to wszyscy będą przestrzegać tych samych zasad – czyli mogą skutecznie współpracować. Nawet z nieznajomymi. Dzięki opowieściom sapiensi współpracują znacznie lepiej niż neandertalczycy, szympansy czy mrówki.

Jeśli powiesz, że Wielki Duch Lwa chce, żeby wszyscy przyszli walczyć z neandertalczykami albo budować świątynię, to tysiąc osób zacznie współpracować w walce z neandertalczykami albo przy budowie świątyni. Jeśli powiesz: „Wielki Duch Lwa chce, żeby każdy dał banana kapłanowi w świątyni, a w zamian za to, kiedy umrze, otrzyma mnóstwo bananów w świecie duchów”, to tysiąc osób przyniesie banany kapłanowi. A kapłan dostanie wielką górę bananów!

Niektórzy na przykład noszą najdziwniejsze nakrycia głowy, bo wierzą, że podobają się jakiemuś wielkiemu bogu. Inni nie jedzą najrozmaitszych pysznych potraw, bo wierzą, że jakiś wielki bóg zabronił im je jeść. Niektórzy potrafią wybrać się na drugi koniec świata, żeby z kimś walczyć, bo wierzą, że tak im każe jakiś wielki bóg. Inni przeznaczają mnóstwo pieniędzy na jakąś wielką budowlę, bo wierzą, że jakiś wielki bóg tego chce. Pewnie ich dzieci pytają czasem: „Po co nam ten budynek? Dlaczego musimy nosić te dziwne czapki? Dlaczego musimy walczyć z tymi ludźmi na drugim końcu świata?”. I wtedy rodzice opowiadają swoim dzieciom te same historie, w które wierzą wszyscy ci dorośli – żeby dzieci też zaczęły w nie wierzyć.

Jak już wspomnieliśmy, mrówki także potrafią współpracować w dużych grupach, mimo że nie wymyślają opowieści. Ale mrówki prawie nigdy nie zmieniają swojego zachowania. Od tysięcy lat wszystkie robią dokładnie to samo – na przykład służą królowej. W przeciwieństwie do nich ludzie mogą szybko zmienić swoje zachowanie dzięki temu, że zmieniają opowieści, w które wierzą.

Ale nawet plemiona, które mieszkały obok siebie, mogły żyć w bardzo różny sposób, bo miały różne opowieści o świecie. Pamiętaj, że wielką przewagę nad innymi zwierzętami dawało sapiensom właśnie tworzenie opowieści. Wszystkie pszczoły we wszystkich rojach zachowywały się mniej więcej tak samo, za to każde ludzkie plemię było inne, bo każde wierzyło w inne opowieści.