Znowu ulubione kino. Tym razem meksykański „Nowy porządek”. Cóż, każdy ma swoje „Wesele”.:
Z trasy. Szczecin. Muzeum Narodowe. Jako się rzekło, współcześni artyści zachodniopomorscy nie są tu reprezentowani wcale. Jest za to obszerna ekspozycja „szkoły szczecińsiej” w rzeźbie. Oto szczeciński Demostenes, Hermes, Apollo, Artemida, Homer, Sokrates, a nawet Dyskobol.:





