Archiwum miesiąca: grudzień 2020

Marta Madejska „Aleja włókniarek”

Marta Madejska „Aleja włókniarek”:

Tak często do tej Łodzi jeździmy, a tak mało o niej wiemy. Zwłaszcza tego, co należaloby wiedzieć.
Cytaty:

Stowarzyszenie wystartowało wtedy z projektem zbierania historii mówionych, który zamienił się w wieloletni program działalności. Te wywiady to było moje pierwsze zetknięcie się z opowieściami włókniarek. Przez jakiś czas próbowałam nawet napisać o tym doktorat. Od jednego z profesorów mojego wydziału usłyszałam: „Ale przecież klasa robotnicza jest passé…”.

… len i konopie, które trzeba połamać i wytrzepać. Z tego trzepania wylatują paździerze i stąd właśnie pochodzi nazwa październik, bo w tym miesiącu tłukło się nasze rodzime, sztywne włókno – len.

Czytaj dalej Marta Madejska „Aleja włókniarek”

Dzięcioł w drzewo stukał

Czytam w poznańskich mediach „Siedem prac kirgiskiego artysty Omurkula uula Bazarkula rozmieszczono w różnych sklepach spożywczych i punktach usługowych. Mieszkańcy podczas zakupów mogą oglądać za darmo obrazy przedstawiające motywy kulturowe Kirgistanu”. Współczesną sztukę znam – wstyd się przyznać – mało. Rzuciłem się więc do Mosiny, ale jakoś nie miałem szcześcia. Ale napotkałem inne interesujące wystawy.:

Fasynująco było za to na wzgórzu nad Mosiną. Spotkałem na przykład kolegę dzięcioła. A mnie się wydawało, że to ja jestem zapracowany…:

Z wieży widokowej nie widać za wiele, ale też o tej porze roku za wiele się nie spodziewamy.: