Archiwum miesiąca: wrzesień 2020
Sky over Szreniawa
Pięknie jest w różnych miejscach, ale nie ma to jak wieczorne niebo nad Szreniawą.:
Z trasy. Droga na Szczecin. Miasteczko Recz. Po drodze hodowla saren (?). W przydrożnej zagrodzie. Zamurowało mnie. Spotykane dotąd po polach i lasach zachowywały wobec mnie dystans (nawet te znajome), a tu zachowują się jak zwierzaki w zoo. Samo miasteczko Recz – pomorski standard. Cokolwiek to znaczy.:
I drobiazg. Jak pada, to te wszystkie zaimprowizowane stołeczki sprzedawców stojących na poboczu z miodem i grzybami stoją puste i czekają. Na poprawę pogody i klienta.:
„Trzech panów w łódce nie licząc psa”
Agnieszka Pajączkowska & Aleksandra Zbroja „Co wyście myślały. Spotkania z kobietami z mazowieckich wsi”
Agnieszka Pajączkowska & Aleksandra Zbroja „Co wyście myślały. Spotkania z kobietami z mazowieckich wsi”.:
Zapisy rozmów. Po lekturze wiele rzeczy, z tego co się dzieje wokół nas, staje się bardziej zrozumiałymi.
Cytaty:
Latem 2017 roku wyruszyłyśmy w trasę po mazowieckich wsiach. Ta książka jest zapisem spotkań z kobietami, które – napotkane po drodze – zgodziły się opowiedzieć, jak im się żyje z dala od stolicy. Wyjechałyśmy z Warszawy, mając w głowie kilka wyświechtanych prawd – że wieś jest konserwatywna, że religijna, że patriarchalna, że biedna, że z poczuciem krzywdy. Postanowiłyśmy zapytać mieszkanki, czy z ich punktu widzenia wieś faktycznie jest „jakaś”. A może już wcale jej nie ma? Może różnica pomiędzy miastem i wsią całkowicie się zatarła? Może zatarła się szczególnie na Mazowszu, w pobliżu Warszawy, ale jednocześnie w jej cieniu?
… wszędzie stoją domy kubiki znane jako „kostka mazowiecka”, bo płasko, brzydko i byle jak, bo nie ma jezior i kto tam pojedzie na wakacje.
Bluetooth
We wczorajszym wpisie miałem dojechać do Drawska Pomorskiego, ale zatrzymałem się na Mirosławcu, bo już trzeba było sie udać na umówioną kolację do restauracji o nazwie „Stara Komenda”, gdzie menu ma postać akt oskarżonego.:
Tytułowy standard bezprzewodowego porozumiewania się różnych urządzeń elektronicznych niespodziewanie zwizualizował się w miasteczku Wolin na wyspie Wolin w deszczowe niedzielne przedpołudnie. Z Wiki: „Autorem koncepcji był mieszkaniec Skanii (płd. Szwecja), Jim Kardach, zafascynowany pierwszym królem duńskim Haraldem Sinozębym (duń.: Blåtand), który ok. roku 970 podporządkował sobie Norwegię i tym samym przyczynił się do zjednoczenia rywalizujących rodów oraz poszczególnych jarlów z Danii i Norwegii. Podobnie Bluetooth, który został zaprojektowany, aby „zjednoczyć” różne technologie jak: komputery, telefonię komórkową, drukarki oraz aparaty cyfrowe”. Otóż głaz dedykowany Sinozębemu figuruje na skwerku w Wolinie. Dookoła też ciekawie. Za rzeką z mostem obrotowym mokną w deszczu chaty Wikingów.:
Wolin, wioseczka Wapnica i jej legendarne „Szamaragdowe Jezioro” powstałe w wapiennym wyrobisku.:
Wolin. Bunkry i wyrzutnie rakiet V3. Jako atrakcja możliwość zrobienia sobie zdjęcia z niemieckim karabinem i w niemieckim hełmie. Do tej pory żaluję, że się nie skusiłem…:
Pobliska „Twierdza Świnoujście” (Festung Swinemünde). Do tej pory broni jej latarnia morska oraz historyczny Ford Gerhard. Do zwiedzania zaprasza „dziedzic Pruski”.:























