Archiwum miesiąca: maj 2018

Deluxe

Nigdy bym nie podejrzewał, że jezioro Jarosławieckie potrafi być tak tajemnicze porą popołudniową.:

Jeszcze Leszno, Muzeum. Zofia Stryjeńska, jak wszędzie. Też sobie w Zakopanem kupiłem i powiesiłem.:

Autoportret. Artysta i jego ptaszek.:

Żarna. „Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj”.:

Lapidaria. Kapuściński by oszalał.:

W galerii malarskiej obok rynku całkiem oryginalne chrząszcze.:

Internet (prawy):
Co menele intelektualni z totalnej opozycji z po-zsl-.n,oprócz chamskim,prymitywnych,buraczanych,podłych,zwierzęcych ataków na PiS mają do zaoferowania Polakom?Czy nie są głupsi od małp

Mógłby mi ktoś załatwić woreczek ziemi po której stąpał Jaroław

PiS nie musi nic robić. Wszyscy Polacy kochają PiS. Widać to na spotkaniach z premierem.

No dobra a konkretnie to kto chce prowadzic dialog z Polakami ? Bo juz sie pogubilem .

Suweren zaczyna mruczeć. Jeszcze chwila i zacznie wrzeszczeć!

Mojego ulubionego parlamnetarzystę (ciągle z immunitetem), senatora Stanisława Koguta podobno wzięli do psychuszki. Ale mam też innych ulubionych. Nalezy do nich pani poseł Joanna Lichocka:
„… my troszeczkę jesteśmy bezradni, ponieważ jest państwo demokratyczne. Wiem, że to państwu się nie podoba. Ja też najchętniej bym wszystko pozamykała, powsadzała do więzień, zrobiła porządek raz, dwa, trzy i wprowadziła najlepiej jednowładztwo Jarosława Kaczyńskiego. Wtedy byłabym spokojna, że jest dobrze. Ale niestety nie możemy sobie na to pozwolić, bo jesteśmy krajem demokratycznym i obowiązują nas prawa i zasady państw demokratycznych”.

Św. Izydor – to ja!

Paweł Pawlikowski dostał w Cannes nagrodę za reżyserię, to sobie trochę pogadałem.:

Odsłuchane w samochodzie. Kiedyś tego Quentina (tu powieść z 1954 roku) czytało się sporo i nwet nie raziła ta jego psychologia dla ubogich. Tu interesująca postać literata-grafomana, który terroryzuje całą rodzinę, która wielbi go za jego geniusz.:

Drobiazgi leszczyńskie. Na obrazie mój ulubiony święty – Izydor Oracz. On modlił się pod figurą, a anioły zasuwały za niego za pługiem. Jest też historyczny dąb „Bolek”. Chyba na cześć Wałęsy. No to w nazwie powinien jeszcze chyba mieć „T.W.”?: