Według Mirona Białoszewskiego. Powstanie oczami cywila. Do obrazu skrajnie u nas zmartyrologizowanego ta relacja wnosi bardzo wiele. Adam Woronowicz jako Miron:
Pamiętnik z powstania warszawskiego, reż. Maria Zmarz-Koczanowicz 2004
Mili Państwo,
Dziś Dzień Tramwajarza, ale także Dzień Kolejarza. Między nimi chciałoby się jak zawsze zmienić zwrotnicę, przełożyć wajchę. Wydajemy więc tradycyjne polecenie: Mateusz, wajchę przełóż, a tu nic, bo w odpowiedzi słyszymy: Ambroży sam przełoży. I te wymówki nie mają końca:
A niech se majster przełozy wichajster
Niech przelozy Adam, ja dzis nie przekladam.
Niech przełoży Eustachy, on ma silne pachy.
Dziś przekłada Zocha, bo mnie bardzo kocha.
„Ale z ciebie pała! Poproś se Rafała!”
Rafal by przelozyl, gdyby piwo spozyl.
Ksawery przeklada tylko gdy deszcz pada.
Wajcha złamana ! to wina Romana !
A że piątek dzisiaj – niech przełoży Krysia.
Nie, nie, nie! Dość! Nie można świętować w takich warunkach.
Porzucamy więc tramwajarzy i kolejarzy i już biegniemy jubilować kolejne dzisiejsze święta. Może nieco sprzeczne, ale trudno. Mianowicie Dzień Bez Futra i Dzień Pluszowego Misia.
Na dobranoc – dobry wieczór
miś pluszowy śpiewa Wam.
Mówią o mnie Miś Uszatek,
bo klapnięte uszko mam.
O, to bardzo ważny szczegół rozpoznawczy, to klapnięte uszko. Bo miś uszatek ma wprawdzie klapnięte uszko, ale za to ma oba oczka. I nikt nie powie, że oczko się jemu odlepiło, temu misiu!
Sięgamy do prasy wielkopolskiej, ale znowu nie tej z wczoraj. Oto pismo „Dobrobyt: dwutygodnik informacyjny dla wszystkich stanów”, numer z roku 1933. W dziale Praktyczne rady czytamy:
Jak wygubić ślimaki z piwnicy? Najlepszym środkiem jest puszczenie do piwnicy ropuchy, która w prędkim czasie wszystko robactwo i ślimaki wygryzie zupełnie.
Zachęceni, sięgamy jeszcze głębiej. Oto dwutygodnik Echo Poznańskie z roku 1875, w nim reklama: Zabawki grające z ekspresyą, mandoliną, bębnami, dzwonkami, kastanietami, głosami niebiańskiemi itd.
Tabakierki grające, neceserki, słupki do cygar, domki szwajcarskie, albumy fotograficzne, przybory do pisania, pudełka do rękawiczek, ciężarki do listów, cygarniczki, tabakierki do tabaki i zapałek, stoły do pracy, butelki, szklanki do piwa, portmonetki, krzesła itd. Wszystko z muzyką.
Ech, taka szklanka do piwa z pozytywką to byłoby naprawdę coś!
W tym samym Echu Poznańskim czytamy: Ksiądz Stargaczyński, mając w Kółku towarzyskiem w Kościanie wykład o „przyczynach obłąkania”, wymienił jako jednę z głównych „namiętności polityczne i gazeciarstwo”.
Wprawdzie cytowane Echo Poznańskie pochodzi z 1875 roku i ma w podtytule „dwutygodnik humorystyczny”, ale diagnoza księdza Stargaczyńskiego jest jak najbardziej aktualna i dziś, i tu się proszę Państwa nie ma z czego śmiać.
O czym grobowo zapewnia –
Wiesław Kot
Wczoraj w warszawskiej Kameralnej na Foksal brałem udział w warsztatach kulinarnych jako prelegent. Ściągam opis wydarzenia z Internetu. Sam pamiętam tyle, że musiałem przekrzykiwać maszynkę do mielenia mięsa na „tatara” (inwalida ze wschodu). Ale niepotrzebnie, bo maszynka wydawała ciekawsze dźwięki.:
W Domach Centrum kolega Maciej pstryknął, jak przymierzałem nauszniki.:

W Empiku ciągle leży stos egzemplarzy mojej ostatniej, kultowej książki. Ale skoro czytelnicy nie wiedzą, co dobre…
Jak zwykle słyszę głosy. Z Internetu, oczywiście z prawicowego, który czytam najpilniej. Na przykład na temat ministra Gowina: „Ten człowiek nigdy nie powinien być urzędnikiem państwowym!
Nazwisko też jakby nie nasze.(lenin,Stalin,Putin)”.
I słynne spotkanie: Duda – Doda – dupa. Internauta o interesującym nicku „tomi naley” napisał: „jaki kraj taka marylin monroe”.
Na Frondzie arcyciekawy tekst o całowaniu przedślubnym. Jestem już po ślubie, ale czytałem z zapartym tchem:
„Jak się całować… przed ślubem? Konkretny porady
Francuskie pocałunki są głęboko jednoczące, ponieważ wnikanie jednej osoby w głąb drugiej jest już etapem stawania się jednym z nią lub z nim w sposób fizyczny. Takie namiętne całowanie mówi ciału mężczyzny, że powinno się szykować do aktu płciowego, a kiedy mężczyzna jest podniecony, zazwyczaj nie będzie zaspokojony, dopóki nie rozładuje napięcia.
Zatem francuskie pocałunki drażnią ciało pragnieniami, które nie mogą być w sposób moralny zaspokojone poza małżeństwem. W przypadku pary, która odkłada seks na czas małżeństwa, francuskie pocałunki można porównać do piętnastolatka, który siedzi w samochodzie zaparkowanym przed domem, podkręcając tylko obroty silnika, bo wie, że nie posiada prawa jazdy (…)”
Mili Państwo,
Dziś imieniny świętuje Felicyta, która ma swoją piosenkę:
Felicità
è tenersi per mano, andare lontano
la felicità.
Którą to piosenkę przesyłamy w pakiecie z życzeniami.
Z cyklu lektury ważne a ciekawe, dziś polecam książkę nieco zapomnianą, która jednak może się stać pewnym przyczynkiem w dyskusji o kwestiach imigrantów i imigracji. Są to listy damy angielskiej nazwiskiem Emilia Barlow. Wydało je u nas w roku 1990 warszawskie wydawnictwo Rój w 30 tys. egzemplarzy. Tytuł angielski „The Lustfull Turk”, a polski: „Lubieżny Turczyn i inni okrutnicy, czyli sceny z haremów żywo i wiernie odmalowane w listach młodej i pięknej angielskiej damy do jej kuzynki w Anglii. Wszystkie szczegóły jej porwania i uwiedzenia, a także nabranego przez nią szczególnego zamiłowania do sprośnych skłonności Turczyna, prosto i z gustem opisane, co zawsze o prawdzie stanowi”. Książkę polecam tym śmielej, że grunt pod jej lekturę przygotowały u nas seriale tureckie jak „Wspaniałe stulecie”, „Wspaniałe stulecie. Sułtanka Kosem” czy „Grzech Fatmagul”, po których miliony Polek szczerą miłością pokochały i Turków i życie w haremach.
Zwyczajowy rzut oka za siebie, dziś do roku 1992. Najpierw goście. W Poznaniu na zaproszenie Wojciecha Fibaka bawił Robert DeNiro. Spytałem słynnego aktora, czy zagra rolę Wałęsy, o czym wówczas spekulowano. – Wie pan, to zależy od scenariusza – odpowiedział przytomnie gwiazdor. No, bo my sami też ciągle nie umiemy się jakoś zdecydować, czy Wałęsa to człowiek z teczki, czy człowiek z żelaza.
W pałacu w Ciążeniu gościli masoni na swoim zjeździe branżowym. Przyjechali przedstawiciele z Francji, Włoch, USA, Luksemburga, Czech, Słowacji i Polski. Powołano fundację „Ars-Regia” w celu rozpowszechniania myśli wolnomularskiej. Dobrze byłoby sprawdzić nawet o tak, wyrywkowo, jak dziś przebiega szerzenie się myśli wolnomularskiej, choćby na Jeżycach czy na Dolnej Wildzie.
Z rzeczy ważnych – jeszcze, że w Wągrowcu i Kamienicy po raz pierwszy w Polsce odbył się Międzynarodowy Festiwal Latawcowy. I już.
Kilka dni temu przywołałem kilka rad medycznych Stanisława Duńczewskiego z jego „Kalendarza polskiego i ruskiego na rok 1751” w kwestii poprawy pamięci. Głównie z myślą o sobie samym. A przecież nie powinienem być takim samolubem. Inni bliźni cierpią z powodu innych braków. Na przykład łysi, którym Stanisłąw Duńczewski radzi:
Spaliwszy pszczół kilkanaście, zmieszać proch z gnojem myszy polnej i skropić różowym olejkiem; prędko urosną włosy, chociażby i na dłoni, smarując tym.
Żółtków z jajec kurzych, wiele chcesz, upiec na blasze żelaznej i sokiem z nich wyciśnionym smarować łysinę, wznijdą na niej włosy naturalne.
Też czynią: żywo spalone żaby w garnku nowym, zmieszawszy tenże proch z praśnym miodem.
Uff, już czuje się porośnięty!
Wiesław Kot
TVN prosi o skomentowanie nagrodzonego teledysku Justina Bibera. W nim tańczą nastolatki, które dają do zrozumienia, że nie są już takimi nastolatkami, jak pewnie sądzą rodzice. Czyli stałe grono fanek tego wybitnego wokalisty.:
Czytam: „Właśnie zdecydowano o połączeniu redakcji publicystyki TVP1 z redakcją dziecięcą”. Mnie wcale ten ruch nie dziwi, a wręcz się narzucał.
Witryna Superexspressu podaje najważniejsze tematy (z punktu zainteresowania czytelników):
– Rynkowski załamał się, wiemy dlaczego!
– Intronizacja Jezusa Chrystusa na króla Polski.
– Ksiądz o zachowaniu Jarosława Kaczyńskiego w czasie ekshumacji brata.