Archiwum miesiąca: grudzień 2015

Czarny czwartek

Pytanie dnia usłyszałem dziś rano w Radiu M. Nadawali katechezę o świętowaniu niedzieli. Padło wyjaśnienie: z uczestnictwa we mszy zwolniona jest osoba chora. Słuchacz pyta, czy pod „chorobę” podpada, jak ktoś w niedzielny poranek ma potężnego kaca. Cóż, Katechizm Kościoła Katolickiego milczy na ten temat…

Szaleństwo na punkcie najnowszych „Gwiezdnych wojen”. Wczoraj TVN pyta, czy to „film pokoleniowy”. Tak, obsługuje już trzecie pokolenie.
Wieczorem na żywo w TVP regionalna. Pytanie, ile takiemu dziełku przyznać punktów. Mówię, iż jeżeli ktoś rozlicza film w punktach, to punktuje nie dzieło filmowe, lecz samego siebie.
Dziś na żywca w TVN Biznes i Świat. Temat:„Wojny gwiezdne” jako film kultowy. Nie odbyło się. Jestem już w studiu, a tu telefon. Odwołują, przepraszają, bo „sam pan rozumie”. Rozumiem. Przy tym, co się dzieje w sejmie „Wojny gwiezdne” to małe miki.
Ale zaraz o tych „Wojnach” życzą sobie w TVP Info. Nagrywamy. A tu się okazuje, że wypadła jakaś rocznica serialu „07 zgłoś się”. Zgłaszam się. Przypominam Borewicza: „Funkcjonariusz milicji? Na wódkę? W biały dzień? W godzinach pracy? Z największą przyjemnością!”
Już biegniemy z zakupami na górę, a tu Radio Merkury też w kwestii „Wojen”. Jadę. Nagrywają i filmują (jak to w radiu).
Po drodze stacja Muzo. Fm pyta o nowych ekspertów PISF-u. Teraz nawet jak nakręcą film o bitwie pod Warną czy Legnicą, to okaże się, że wygraliśmy.
Niestety, cały czas występuję w tym samym swetrze. A ja tak chciałbym się pochwalić, że mam więcej niż jeden.

Polityka, polityka…
Tygodnik Nie: „Podczas sobotniego Marszu Obrony Demokracji Roman Giertych wykonał niepowtarzalne skoki. Narodził się wielki następca Gabriela Janowskiego”.

Wojewódzki w Polityce: „Niezwykłym talentem oratorskim błysnęła wybranka narodu Beata Kempa. Szefowa kancelarii pani premier, osobiście przez nią >umocowana i upoważniona<, podziękowała rodzinie Radia Maryja za wielką posługę ojczyźnie. Z okazji 24. urodzin. Padł rekord. W 3,5 minuty pokazała coś, do czego Stanisław Bareja potrzebował całego filmu”.

To kolejny „czarny czwartek” w historii Polski. „Trzech lat więzienia dla Bronisława Opałki, znanego jako Genowefa Pigwa, chce kielecka prokuratura. Śledczy zarzucają mu uprawę konopi indyjskich i produkcję marihuany. Artysta zasiadł dziś na ławie oskarżonych i prosił o łagodny wymiar kary. (…) Proces Opałki odraczano już dwukrotnie. Najpierw na początku września. Rozprawa się nie odbyła, bo artysta przebywał w szpitalu psychiatrycznym w Morawicy pod Kielcami”.
Przed rokiem Genowefa Pigwa zabawiał publiczność w Toruniu na święcie „rodziny Radia M.” Młodszym przypominam sylwetkę artysty.:

p1

Reminiscencje warszawskie.
PiS właśnie obniżyła dotacje do barów mlecznych. Niedawno sfotografowałem slogan reklamowy na tym przy Alejach Jerozolimskich. Teraz już nieaktualny.:

p2

W kawiarni Dorota chciała zamówić dwie kawy i dwie wuzetki, bo już gdzieś słyszała takie zamówienie. Postawiłem się. Zamówiłem eklera. Ale biję się o Złotą Patelnię.:

p3

Gwiazda Burta Reynoldsa na tyłach Domów Centrum. Jak na aktora, dowcipna.:

p4

Jak wracaliśmy (okrężną drogą) to strasznie wiało. Potem się okazało, że to jakiś huragan. Jak stanąłem na brzegu Wisły w Czerwińsku, to byłem pewien, że zaraz mnie zdmuchnie. Ale to nie pierwszy raz. „Jak w Babimoście Waltera ubezpieczałem, to też tak wiało”.:

p5

Niewygodny świadek / Narrow Margin

https://www.youtube.com/watch?v=wuK6R-_wMDY

Gene Hackman, Anne Archer
Po raz kolejny.
Sensacja, nic szczególnego. Tyle, że konsekwentna i poukładana. Dziś w takim filmie byłoby wszystkiego kilka razy więcej.
Przypadkowy świadek, który może pogrążyć mafiozo. Trzeba go dostarczyć przed oblicze sądu. A tu pojawiają się przeszkody: nasłani mordercy, skorumpowana policja i fakt, że wszystko odbywa się w pędzącym pociągu.

„ – Ma pani coś do picia?
– Przecież pan jest na służbie.
– Piję wyłącznie służbie”.

Kiedy coś się udaje wbrew wszystkiemu: „Bóg jednak istnieje!”

Niewygodny świadek / Narrow Margin, reż. Peter Hyams 1990 filmweb

Zawiesina

Pogoda taka, że nie bardzo wiadomo: dzień czy noc?

Świeże wspomnienia.
W Wilanowie istne szaleństwo na punkcie świetlnych ogrodów. Taki zaprzęg stoi przed pałacem.:

c1

A dalej już tylko kwiaty, kwiaty, kwiaty.:

c2

c3

c4

Ale Dorocie do gustu najbardziej przypadł ten element ogrodu.:

c5

W muzeum starej Pragi jest multimedialnie. Z ekranu śpiewa Grzesiuk „Nie masz cwaniaka nad warszawiaka…”:

c6

We współczesnym teledysku do tej piosenki aktor Janusz Chabior. Mógłby być ikoną mieszkańca Pragi.:

c7

W gablotach najniezbędniejsze akcesoria praskiego życia. Dla pań i panów.:

c8

Oraz dla pań.:

c9

Tuż za muzeum – „Różyc”. Smutny w deszczu, jak wszystko tutaj.:

c10

Na ścianie użyteczna reklama.:

c11

Kawałek dalej kawałek sztuk pięknych.:

c12

I już ubikacja w galerii „Wileńska”.:

c13

Warszawa. Dorota weszła do „second handu” na Mokotowie. Ja też – żeby się ogrzać. Na ścianie karteczka (nie śmiałem fotografować): „Odzież sylwestrowa i karnawałowa. 1 kg – 150 zł.” Wziąłbym ze dwa kilo i byłoby na cały karnawał.

Mariola Bojarska-Ferenc (pani od fitness) w TV: „- Jeżeli któraś z pań chciałaby się zmetamorfozować…”

Odsłuchane w samochodzie. Agata Christie „Pułapka na myszy”.:

c14

Problem w tym, że, niestety, jak zwykle, szybko przypomniałem sobie, kto jest mordercą. Ale to nie umniejsza urody pensjonatu zimą na angielskiej prowincji. Każdy udaje kogoś, kim nie jest. Ale wszystkich trzyma w ryzach ten angielski szyk. Ma się wrażenie, że morderca zrobiwszy swoje mówi: „I’m sorry!”

Pan Holmes / Mr. Holmes

Ian McKellen, Laura Linney
Jeżeli nawet Holmes nie jest już bohaterem największej ilości filmów (jak bywało przez lata), to zapewne plasuje się w czołówce.
Tu – staruszek, dawno wycofany z zawodu, gdzieś na angielskiej prowincji, tuż po ostatniej wojnie.
Najgorsze – traci pamięć. Imiona rozmówców zapisuje na mankiecie.
Do tego gnębi go ostatnia, nierozwiązana sprawa.
Równolegle biegnie jego legenda podtrzymywana przez książki pióra Watsona i filmy na ich podstawie. Ale on nie ma z tym nic wspólnego. Jest znacznie bardziej wsobny, pogłębiony, uczuciowy. Watson pisał historyjki dla nastolatków. A Holmes dożywa 90.

Pan Holmes / Mr. Holmes, reż. Bill Condon 2015 filmweb

Przebudzenie mocy

W regionalnej telewizji WTK nagranie rozmowy świątecznej.:

s1

Na ulicy TVP Info na roboczo pyta o kolejne „Gwiezdne wojny”. A nie tak dawno, w 1977 roku, oglądaliśmy pierwszy odcinek. Po czymś musimy poznawać, że czas płynie.

Kontynuujemy sprawozdawczość warszawską.
W Muzeum Żydów Polskich (Polin) same makiety, gabloty, materialnych pozostałości żadnych. Klasyk: „Taką mam koncepcję”. Oto kapela żydowska. Wyglądają jak The Beatles. Co grają? Oczywiście „Hey, Jude”.:

s2

Plakat międzywojenny. Jakże aktualny i dziś!:

s3

Żydowska reklama. Także się nie przeterminowała.:

s4

Podobnie jak postulaty dotyczące krawiectwa damskiego:

s5

Zaznaczyło się i moje sztetł, Jarosław. Oto miejscowa deklaracja z 1723 roku: „Między nami z Chrześcijan kupców nie masz… ale Żydzi wszyscy handle prowadzą”.:

s6

Przedwojenne kino było opanowane przez Żydów, co potwierdzam po krótkim seansie.:

s7

Ale prawdziwa uczta czekała nas wieczorem w Domu Kultury „Praga”. Tam osoby niepełnosprawne umysłowo (częściowo także fizycznie) wraz z wolontariuszami dawały występ. Był to kwadrans scenek z życia dawnej Pragi. Przygotowywali to przez dwa miesiące. Tu – jakże znany praski obrzęd (fot. bez lampy).:

s8

Później zaproszenie do umownego kina. Pytanie za trzy punkty: jaki film pokazywali?:

s9

I poczęstunek. Co za przyjemność, co za ulga. Nareszcie we własnym gronie!:

s10

Minister kultury sformował nowe grono ekspertów, którzy mają decydować o przyznawaniu funduszy na produkcję filmową. Internet: „Była >Brzezina< (Iwaszkiewicz, Wajda), będzie >Brzoza<”.

Różnie mówią o naszym Kościele. Wielu uważa, ze odrobinę się zapętlił. Zresztą nie bardzo wiadomo, czyj głos go reprezentuje. No bo czytam początek takiego sobie zwykłego artykułu na witrynie Polonia Christiana:
Inkwizycja – dzieło miłosierdzia
Prof. Grzegorz Kucharczyk
Między miłosierdziem a inkwizycją istnieje ścisły związek. Istnienie bowiem poprzez wieki trybunałów inkwizycyjnych wyrastało z pielęgnowanej w Kościele przez stulecia prawdy o miłosiernym charakterze klątwy. O miłosiernych uczynkach względem duszy, a w tym o napominaniu błądzących, zawsze nauczał katechizm. Z tej samej duchowości miłosiernej anatemy co Inkwizycja, wyrastał także rzymski Indeks Ksiąg Zakazanych.

W moich stronach Święta już się zaczęły: „Mężczyzna jechał całą szerokością jezdni i uniemożliwiał wyprzedzenie go. Został zatrzymany w Pełkiniach. 32-letni mieszkaniec pow. przeworskiego zachowywał się agresywnie i wyczuwalny był od niego alkohol. Badanie stanu trzeźwości pokazało, że ma on ponad pół promila alkoholu w organizmie. Dodatkowo nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami”.