Archiwum miesiąca: wrzesień 2015

Znad pisuaru

W Krakowie mogliśmy szukać pokoju w dziesiątkach hoteli. Zdecydowaliśmy się jednak na skromny hotel Felix o niewątpliwie robotniczym pochodzeniu. Zdecydowała lokalizacja. Znajduje się on przy ulicy Obrońców Krzyża. To jest nasze miejsce na Ziemi. Tej Ziemi.

Muszę zwracać uwagę na takie rzeczy, gdyż znowu zostałem rozpoznany. W ubikacji na stacji benzynowej pod Krakowem stał obok mnie – pisuar w pisuar – pan, który mi się dyskretnie przyglądał. Sytuacja wydawała mi się oczywista i już miałem mu wyjaśnić, że ja… A pan spytał tylko z prostotą, czy nazywam się Kot. Ciekawe, po czym to poznał?

Mój ulubiony profesor, cytowany tu już przeze mnie, Aleksander Nalaskowski („wSieci”) w sprawie uchodźców:
„Polska nie chce nic od nikogo. Już dawno nie wierzy facetowi o niejasnych korzeniach, wyznaniu i ciemnej skórze siedzącemu w Białym Domu. (…) Od tysiąca lat wierzy w Boga”.

Tygodnik Nie w zaległej sprawie, która wydawała się zbyt mało nagłośniona (choć pisała o niej Polityka i in.): „W kościele parafialnym Matki Bożej Fatimskiej w Czorsztynie odbyły się uroczystości pogrzebowe najsławniejszego pedofila Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce abp Józef Wesołowskiego, byłego nuncjusza apostolskiego na Dominikanie. Na pogrzeb przybyły setki wiernych, m.in. delegacja górali w strojach regionalnych i strażacy z OSP, dziesiątki duchownych wraz z biskupem pomocniczym archidiecezji krakowskiej Janem Szkodoniem, który przewodził uroczystościom. – Razem ze zmarłym prosimy o przebaczenie – powiedział Szkodoń. Przed złożeniem trumny do grobu jeden z krewnych Wesołowskiego odczytał list bliskich byłego nuncjusza, w którym utrzymują oni, że oskarżenia o pedofilię były pomówieniami i oszczerstwami. Nie od rzeczy będzie również zauważyć, że w trakcie wcześniejszych uroczystości żałobnych w Watykanie Wesołowski został złożony w trumnie ubrany w sutannę i z pierścieniem biskupim. Daje to dużo do myślenia co do szczerości zapewnień o potępieniu, z jakim spotkał się podobno w Stolicy Apostolskiej i w całym Kościele, w tym i w Polsce, po ujawnieniu skandalu pedofilskiego”.

Wysłuchane w samochodzie. Agata Christie „Pięć małych świnek”.:

s1

Dziecięca rymowanka o pięciu świnkach, do których pasuje pięcioro podejrzewanych o zamordowanie pewnego malarza. Jeszcze ta wiktoriańska Anglia, bo rzecz toczy się we wrześniu (jak teraz) roku 1900.
Trochę to rozwlekle, a sprowadza się do studium tego, czego jest w stanie dopuścić się zakochana, a lekceważona kobieta.

Kabaret Olgi Lipińskiej. Blondynka

Robocze fragmenty nagrane w sobotę 12.13.’81
Stanik damski, gumiaki, siedem metrów łańcucha, pół litra…
„Nie jest tak łatwo przestawić się z niczego na odnowę!”
„- Pan mnie wiąże każdą inicjatywę i pogrąża kraj w zamęt”.
„- Jesteś pan jedną nogą w taczce…”
„- Dać kurze grzędę, to palec odgryzie”.
„- A nad każdym kosynierem pawie pióro z rybim oczkiem…”
Gajos jako przywódca związkowy mocno przypomina Dudę.

s3

Idźta przez zboże…

Wczoraj wieczorem jeszcze life w TVP Info na temat Gdyni. Pani makijażystka do ostatniej chwili przed wejściem na antenę ociera mi pot z czoła. Taka to ciężka robota.:

p1

O historii tegoż Festiwalu w tygodniku Przegląd. Anegdotycznie, z szerokim uwzględnieniem roli festiwalowego barku oraz „piekiełka” w hotelu Gdynia. Że były to instytucje fundamentalne, nie trzeba bywalców przekonywać.:

p2

Pismo Party pyta, czy Jarosław Kuźniar poradzi sobie w nowej roli. To bystry chłopak, poradziłby sobie także jako akwizytor wody święconej w Licheniu.

Inwentaryzacja jesieni, cd.:

p3

Właśnie leci kabarecik. Same dobre wiadomości

p5

Proponują partie: Polska Interesująca Partia Alfabetyczna (PIPA) albo Doskonała Uważna Partia Abonamentów (DUPA). Postulat aby dodać przymiotnik: Polska. I jest: Polska DUPA.
„- Idźta przez zboże. We wsi Moskal stoi”.
Pozytywny program: powiadamiać społeczeństwo, że mnóstwo pijanych kierowców bezpiecznie dojechało do domów, a nie że kilku pijanych spowodowało wypadek.

Właśnie leci kabarecik. Same dobre wiadomości 2001