Archiwum miesiąca: lipiec 2015

Kontrym

s5

 

Sztuka Marka Pruchniewskiego
Jan Frycz, Redbad Klijnstra
Wizualnie rzeczywiście świeże (efekty). Bliżej filmu niż teatru.
Fabuła się rwie, widz się skupia na rekonstrukcji, o co chodzi. Ale pozostaje wrażenie że sam autor nie bardzo panuje nad całością.
Rama – Józef Światło – etap, kiedy został na Zachodzie i współpracował z Wolną Europą.
Historia majora Bolesława Kontryma, który miotał się po kilku stronach barykady. Przedwojenny komunista potem w sanacyjnej policji, na Zachodzie, w bierutowskiej Polsce.
Próbuje się urządzić w stalinizmie. Dyrektor w Centrali Przemysłu Farmaceutycznego.
Wrabiają go w sprawę Gomułki. Urabiają przed procesem pokazowym. Zastrzelony.

Kontrym, reż. Marcin Fischer

Jak statki na niebie

Chmury płyną nad kukurydzą.:

p1

Kwitną bodiaki, jak na obrazkach Stanisławskiego. Bardzo to z ich strony uprzejmie.:

p2

Nawet Statua Wolności wyszczuplała na tle lipcowego nieba.:

p3

TVN Biznes i Świat. Rozmowa o najnowszym trailerze do Bonda. Z trailerami jest taki problem, że albo okazują się zajawką zupełnie innego filmu, albo są lepsze niż sam film.

Fronda.pl pokazuje zdjęcie tzw. krwawego zachodu słońca w Stanach z podpisem: „Zobacz jak zareagowała natura na decyzję Sądu Najwyższego ws małżeństw homoseksualnych”.

Tygodnik Nie.: „Ojciec Bashobora wyjaśnił podczas rekolekcji na stadionie, że Bóg nas ciągle pyta: „What’s up?”. Do Polaków na pewno tak się nie odzywa”.
Nie: „>Nie jestem prezydentem sumień, tylko obywateli< – ogłosił Bronisław Komorowski, podpisując ustawę o in vitro. Z radości nie przypomnimy panu Komorowskiemu, że obywateli w zasadzie też już nie”.

Odsłuchane w samochodzie – Zbigniew Buczkowski „Pisz pan książkę”. Czyta autor.:

p4

Rzuciliśmy się na to, bo Buczkowski grał w blisko 200 filmach, znał wszystkich, więc powinien mieć nieco do wspominania. Tymczasem okazuje się, że on prawie nic nie pamięta. Jakieś kompletnie marginalne historie z własnego życia rodzinnego, z podróży. Anegdoty aktorskie – jak z czasów Ludwika Solskiego. No i aktor powtarza, że „grał” np. w „Przepraszam, czy tu biją”. No, bez przesady… On tam tylko przeszedł ze dwa razy z lewej na prawą w drugim planie. Jako protokolant na posterunku milicji. Poza tym, żałuje, że nie miał roli kostiumowej, np. w „Quo vadis?” No nie, warszawski cwaniak w mundurze rzymskiego legionisty?! Przy tym Buczkowski jest wobec ludzi miły, nie hoduje zawiści, starzeje się pogodnie. Za to sześć punktów.

Wiśniowy sad

p6

 

Adaptacja Czechowa. On nazwał to „komedią”.
Ignacy Gogolewski, Danuta Stenka, Zofia Kucówna, Zbigniew Zapasiewicz
Ten wiśniowy sad, którego nie chcą sprzedać na parcele dla letników, mimo że majątek tonie w długach. Bo to takie pospolite.
W rezultacie mityczny sad kupuje potomek chłopów pańszczyźnianych, którego ojca we dworze nie wpuszczano nawet do kuchni.
Głupota, „zastaw się, a postaw się”, tani sentymentalizm, fatalizm, uległość wobec złego losu. Cóż, „rosyjska dusza” w całej okazałości.
Młody człowiek szczyci się: „Mam dopiero trzydzieści lat, a już tyle wycierpiałem”.

Wiśniowy sad, reż. Jarosław Kilian

Elita zabójców / Killer Ellite

 

John Statham, Robert DeNiro

Co z tego, że na faktach (SAS w Ammanie), skoro wszystko układa się jak scenariusz napisany przez fachowca. Życie takie nie bywa.
Zawodowi zabójcy, ale z tych z klasą.
Statham wycofuje się, ale musi wrócić, żeby pomóc kumplowi. Było sto razy.
Organizacja w organizacji. To samo co w „Trzech dniach Kondora” i w dziesięciu innych.
PostBond – biegają po całym globie. Co kawałek to atrakcja turystyczna.
Knują – jak zwykle – w nieczynnych stoczniach, halach fabrycznych.
Statham: „- Zabijać jest łatwo. Trudno jest potem z tym żyć”.
„- Życie to zlizywanie miodu z ciernia”.
W tych piętrowych spiskach nie pogubić się to wielka sztuka.

Elita zabójców / Killer Ellite, reż. Gary McKendry 2011 filmweb

„Słońce ostatnich kresów nieba dochodziło…”

Znowu na starych ścieżkach. Dojrzewają pierwsze jagody.:

c1

TVN24 z pytaniem o cenzurowanie Depardieu na Ukrainie. A nie lepszy byłby bojkot? Albo lekceważenie pajaca?

Byliśmy w okolicy, wiec słynne Obory pod Konstancinem. Dom Pracy Twórczej literatów.:

c2

Tu bywali wszyscy autorzy z listy lektur szkolnych – od Andrzejewskiego i Hłaski poczynając. To miejsce przewija się tysiące razy w setkach wspomnień. Ciekawe,  który z wybitnych ludzi pióra wpadł na pomysł, by tak ocieplić karmnik.:

c3

Dziś to zwykły dom weselny. Akurat jacyś nowożeńcy mieli sesję fotograficzną. Nie zapytaliśmy, czy są już po debiucie. :

c4

Pruszków. Pomnik Gustawa Holoubka, który gra Jana Pawła II.:

c5

Z zaszłości. Tartu (Estonia). Jakiś miejscowy przebieraniec prowadzi na  łańcuchu radzieckiego mundurowego. W ramach happeningu. Oj, oni się doigrają!:

c6

Litwa. Zachód słońca. Ode mnie trzy słowa. Mickiewicz miałby temat na połowę trzynastej księgi.:

c7

Odsłuchane w samochodzie – Kazimierz Kwaśniewski (Maciej Słomczyński) „Każę aktorom powtórzyć morderstwo”.:

c8

Trochę gorszy od lepszych kryminałów Słomczyńskiego. Profesor chemii, młoda żona, asystent profesora. Kapitan Ziętek (kiedyś grał go Cybulski) wpadł na trop po tym jak w Warszawie zobaczył napis „Cracovia pany”. Oczywiście wszyscy łykają cyjanek.