Muddy Waters „Electric Mud”. Muddy gra i śpiewa jak przy gitarze akustycznej, ale tym razem jest podpięta do prądu i to wszystko razem przypomina koncertowanie Hendricksa (nawet głos nieco podobny). Sporo przetworników dźwięku, dzięki czemu jest nieco zgrzytów, sprzężeń i charakterystycznego hałasu.
Archiwum miesiąca: czerwiec 2015
Kraftwerk 2
Rytuał / The Rite
Oparty na faktach.
Anthony Hopkins jako opętany egzorcysta, mocno podmalowany, bywa demoniczny, no ale przecież nie tak jak Hannibal Lecter. Choć tamten nie nosił żadnego makijażu.
Rutger Hauer
Chłopak w rodzinnym zakładzie pogrzebowym. Przygotowuje trupy do trumny.
Decyduje się wstąpić do zakonu. Potem wystąpić.
Watykan odnotował pół miliona opętań w ciągu roku. Egzorcysta w każdej diecezji.
Walijski jezuita, niekonwencjonalne metody.
Sprawdzian: dziewczyna (w ciąży!) Odgaduje, co jest w reklamówce – diabeł.
Kiedy diabeł ujawnia aktywność, egzorcysta zaczyna mówić po łacinie. Diabeł ewidentnie boi się tego języka. Jak ja przed lekcją w liceum.
Ale podczas egzorcyzmów odbiera komórkę.
„- Spodziewałeś się wirujących głów, zielonej mazi?”
A jednak opętana zdradza przykre fakty znane tylko młodemu egzorcyście.
Opętana wymiotuje gwoźdźmi.
Wije się pod kropidłem. Umiera matka i dziecko.
„- Szatan istnieje bez względu na to, czy w niego wierzysz”.
Szatan wniknął w dziewczynę bez jej woli. To jak choroba zakaźna.
Napędza koty i żaby. W dużej ilości.
Szatan mocno operuje w Rzymie.
Niby wierzący, a dziwią się, ze siły pozaziemskie wiedzą więcej. Całkiem nielogiczne.
Brak wiary egzorcysty mimo iż szatan jest więcej niż realny? Trudno się w tym połapać.
Szatan mówi tylko prawdę. Przykrą prawdę. Tym wszystkim, którym tak chodzi o prawdę!
Walka na odcinku
Onet przypomina, że Jarosław Kaczyński obchodzi dziś 66. urodziny. Z tej okazji portal publikuje kilka „ciekawostek” z jego życia. Ciekawostka nr 7: „Wśród praprzodków Jarosława Kaczyńskiego są m.in. królowie Bolesław Chrobry i Bolesław Krzywousty, książę Mieszko I, ale także Andrzej Frycz-Modrzewski. Genealog Marek Jerzy Minakowski odnalazł także więzy łączące go z rodziną Adama Michnika”.
Głos Wielkopolski: „Michał Koralewski z Koziegłów wygrał iPhone Photography Awards 2015 (IPPAWARDS), czyli konkurs na najlepsze zdjęcie zrobione przy pomocy urządzeń firmy Apple. O laury walczyło kilka tysięcy fotografów ze 120 krajów”. Gratuluję i zazdroszczę.:
Poznańskie Radio Merkury: „Święty Jan Paweł II powinien zostać patronem Puszczykowa. Wnioskują o to dwie tutejsze parafie rzymskokatolickie”. Puszczykowo to takie miasteczko-letnisko, coś jak Podkowa Leśna. Ze zdziwieniem dowiaduję się, że są w Polsce jakieś miejscowości, których patronem nie jest Jan Paweł. Zwłaszcza miejscowości wypoczynkowe.
W Gościu Niedzielnym tytuł: „Bardzo ważna encyklika papieża”. Skoro są encykliki „bardzo ważne”, to zapewne są i tylko ważne. W odróżnieniu od mało ważnych i zupełnie nieważnych. Czekam więc na tytuł w rodzaju: „Nowa encyklika papieża. Taka sobie”.
Już mnie ogarnęło zwątpienie, a tu czytam w Naszym Dzienniku, że radni śląskiej gminy Tworóg bronią się przed gender. „Stanowczo sprzeciwiamy się promowaniu i wprowadzaniu tej ideologii do przedszkoli i szkół. Uważamy, że upowszechnianie tej ideologii może w dużym stopniu przyczynić się do nieodwracalnych zmian w życiu człowieka i tworzonych przezeń wspólnot”.
Nie wiem wprawdzie, czy w gminie nastąpił jakiś nowy atak genderu (i stąd tak radykalna uchwała). Trudno też powiedzieć, czy coś nowego zaszło w tej mierze w skali kraju. Ale to jednak miłe, że budzę się rankiem 19. czerwca i dowiaduję się, że ktoś odwala za mnie czarną robotę w walce z genderem. Na skromnym odcinku, ale zawsze.
Tygodnik Nie. Kiedy to drukowali, nie słyszeli jeszcze o przypadku Olbrychskiego: „Wrocławscy policjanci z komisariatu wodnego wyciągnęli z Odry tonącego 40-letniego mężczyznę. Po wyciągnięciu mężczyzny na brzeg okazało się, że niedoszły topielec jest pijany – 2,5 promila. Mężczyzna zapewniał, że wypił tylko jedno piwo, ale nie umiał powiedzieć, gdzie sprzedają tak wspaniałe piwo”.
Ewa Kopacz jak nie zrobi numeru, to nie uśnie. Podczas audiencji w Watykanie nazwała papieża Franciszka „wiosną Kościoła”. No, bo przed „wiosną” było przedwiośnie, czyli pontyfikat Benedykta. A wcześniej zima, czyli nasz JPII.
Koniec odsłuchiwania szwedzkiej powieści kryminalnej Joakima Zandera „Pływak”.:
Nie wzbraniam się przed słuchaniem autorów, których zupełnie nie znam i prawie zawsze się zawodzę. Wyjątek – zeszłoroczny Bernard Minier! Tym razem historia o tym, że CIA tropi kogoś, kto jest w posiadaniu dowodów na amerykańskie tortury w Afganistanie. Szwedzcy adwokaci, deputowani do PE, ich asystenci. I amerykańscy najemnicy. Rozdział poświęcony akcji i rozdział liryczny. Te ciągnące się rozważania o niczym, ten mądrościowe sentencje na poziomie herbatki u cioci… A jeszcze czyta Krzysztof Gosztyła, u którego każde zdanie brzmi jak z Pisma Świętego. Naprawdę trudno to przejść.
Karel Gott. Star Edition
“Karel Gott. Star Edition” (2007). Przeglądówka Gotta po niemiecku. Sprawia wrażenie strasznego starocia. Ta festiwalowa orkiestra, to „belcanto” z czasów Husaka… Ten repertuar z „Pszczółką Mają” zaśpiewany tak, by Bawarczycy mogli się kiwać w lewo i prawo po piwie. Aranżacje w najlepszym razie jak u wczesnego Iglesiasa. Przykre.:





