Archiwum miesiąca: kwiecień 2015

Jak zbłaźniłem się na Onecie

W temacie wiosna – żadnych zaskoczeń. Pierwszy, jak zwykle, liście wypuszcza kasztanowiec. No i też pierwszy będzie je za parę miesięcy zwijał. Nuda.:

s1

Wczoraj zadzwonił pan redaktor z Onetu z pytaniem o opinię w kwestii, czy polskie kino jest antysemickie. Pogadaliśmy chwilę. Myślałem, że – jak to bywa zazwyczaj  – wytnie dwa zdania. Tymczasem redaktor zrobił z tego wywiad i dołączył do swego tekstu. Z dyskusji pod wywiadem dowiedziałem się, że jestem
a/ głupi,
b/ niekompetentny,
c/ zakłamany.
Ludzie! Ależ ja to wiem od bardzo dawna! Powiedzcie mi coś, czego nie wiem!:

„Naprawdę nie musimy kłamać”. „Ida” i „Pokłosie” winne skandalu z szefem FBI?

Kampania wyborcza. Na Niezależna.pl uroczysta odezwa do urzędującego prezydenta. Mową wiązaną, więc podwójnie dobitną:
„Łotrze, który za nic masz wartości nasze,
który kłamstwo i obłudę nosisz w sobie.
Jesteś dla ojczyzny współczesnym Judaszem
któremu to tylko ważne co ma w żłobie”.
Żałuję, że nie umiem rymować tak pięknie.

Moje rodzinne strony. Ksiądz z Jarosławia nie wiadomo dlaczego zjechał na przeciwny pas jezdni. Zabił dwoje narzeczonych i siebie. Ocalała dziewczyna, która z nim jechała. Smutne, ale się zdarza. Miał 35 lat i bardzo wypasione volvo. A mówią, że na Podkarpaciu taka bieda…

Na witrynie Radia M. niezmiennie wisi wywiad z ojcem Tadeuszem pod tytułem „Nie zaniedbujmy czynienia dobra”. Rzuciłem się czytać, żeby też nie zaniedbać i teraz już przynajmniej wiem, jak tego dokonać.
„Jest już kwiecień, dlatego uprzejmie przypominam, że to już ostatnie dni, by ci, którzy jeszcze nie wskazali, na jaki dobry cel chcą przeznaczyć 1 proc. z podatku, który każdy pracujący, rencista czy emeryt płaci. Jeżeli nie wskazujemy, to ten 1 proc. idzie do budżetu i przekażą go na to, na co zechcą. Może to być dobry cel, ale także dzieła szkodzące człowiekowi, dzieciom, młodzieży, Kościołowi czy temu, co patriotyczne”.
Nie pójdę jednak na łatwiznę i nie napiszę, na co ten jeden procent powinien iść. Na biedne dzieci? Na schroniska dla zwierząt? Na straż pożarną? Może, może… W każdym razie Radio co dzień od trzech miesięcy podaje, jak go odpisać. To musi być naprawdę szlachetne dzieło.

Diabolic Inventions And Seduction For Solo Guitar, Volume I, Music of Astor Piazzolla

Al Di Meola, “Diabolic Inventions And Seduction For Solo Guitar, Volume I, Music of Astor Piazzolla” (2006). Gitarowe interpretacje Piazzoli. Temperament latynoski naturalnie słychać, że to tanga – naturalnie – mniej. Temperament Meoli to flamenco, samba, muzyka etno, tango właśnie. Tu gra bez tła elektronicznego, jak bywało w licznych formacjach fusion. Więc bez oszałamiających solówek, niespiesznie.:

s2

We mgle / V tumanie

 

Spokojny mieszkaniec rosyjskiej wsi wmieszany w wojnę hitlerowców z partyzantami. I odwrotnie. Nie wiadomo, kto przyjaciel, kto wróg. Role się zmieniają.
Rzekomy donosiciel, który miał zostać rozstrzelany na własnych plecach wynosi z ognia swego zabójcę.
Józef Mackiewicz opisywał przemienność tych ról na tych terenach.
Wojna, na której nic nie jest jasne. To tylko potem, w podręcznikach…
Kręcone nieskończenie powoli. Wpływ Tarkowskiego?

We mgle / V tumanie, reż. Sergiej Łoźnica 2012 filmweb

Mister Blue Sky

Dziś bardzo obłocznie.:

w1

I kwietnie. W trzech kolorach. Co najmniej.:

w2

w3

w4

Po lasach wiosenne ruchy. Największe ożywienie w mrowiskach. Na zdjęciu nie widać, ale to prawda.:

w5

Telewizja publiczna z pytaniem o rolę mięsa w historii Polski. Długo można by. Przypominam m. in., że mięso było głównym tematem dekady lat 80. Zaczęło się od wpisania do „postulatów sierpniowych” żądania wprowadzenia kartek na mięso w sierpniu 1980, a skończyło wypuszczeniem ostatniego rzutu kartek na mięso w sierpniu 1989.

Portal Onet z pytaniem, dlaczego paskudzimy sobie na świecie opinię takimi filmami jak „Ida”, które sugerują, iż mieliśmy swój udział w holocauście. Proponuję wprowadzić ustawę, która nakaże opowiadanie o Zagładzie z pominięciem polskich szmalcowników, żydowskich policjantów, Rumkowskiego itd. No, i koniecznie trzeba odstawić na przemiał kilka reportaży Hanny Krall …

W zasadzie już się pogodziłem z bardzo bolesną dla mnie nieobecnością tematyki gender w mediach. Niesłusznie! Bo gdzieś tam, w strukturach poziomych trwa wytrwała praca nad tym tematem. Dowód? Ks. prof. Oko wystąpił ze swoim objazdowym, dwugodzinnym wykładem w klasztorze o. franciszkanów w Kętach. Byliśmy tam z Dorotą półtora roku temu w klimatyczny, listopadowy wieczór. Brama przywitała nas emblematami franciszkańskimi:

w6

Na dworze była noc i mgła (niem. Nacht und Nebel).:

w7

Dopiero teraz te ciemności rozświetla ks. Oko: „Gender jest ideologią ateistów, którzy uwierzyli, że seks jest bogiem (…) Gender nie służy prawdzie. Służy natomiast celom ateistów, w szczególności maniaków seksualnych”.
Nie tylko ja kibicuję tej tematyce i temu prelegentowi. Pod informacją głos internauty: „je…ć gender… WYBORCO, ZAGLOSUJ NA ANDRZEJA DUDE!”

Koniec odsłuchiwania: James Paterson „Droga przy plaży”, czyta Zbigniew Zapasiewicz.:

w8

Stany. Potrójne morderstwo w eleganckim nadmorskim kurorcie. Zginęli bogaci biali chłopcy, podejrzany jest chłopiec czarny i ubogi. Broni go trzeciorzędny adwokat z pomocą adwokatki pierwszorzędnej, dawnej dziewczyny. Wybronił.
Narracja prowadzona z różnych punktów widzenia. Także z punktu widzenia tego, który zabijał. Tyle, że on o tym, że zabijał mówi na samym końcu. Wcześniej nie miał czasu? Okazji? Strasznie naciągane.
I ta mania podliczania: kto ile zarabia, jak drogi samochód, ile kosztuje działka budowlana, drink, telefon komórkowy. Od tego podliczania (a za każdą sumą stoi miejsce na drabinie społecznej) można zwariować. I zacząć strzelać.

Kraków, Wiślna, na kamienicy, gdzie mieści się redakcja Tygodnika Powszechnego tablica upamiętniająca Jerzego Turowicza. Kiedyś robiłem tam z nim wywiady. W gabinecie stał duży piec kaflowy. I na tych kaflach redaktorzy rozrysowywali plany najbliższego numeru. Jak się który chciał ogrzać i nieopatrznie przytulił do pieca, ścierał zapisy i numer trzeba było planować od nowa.:

w9

Champagne For Gypsies

Goran Bregovic “Champagne For Gypsies” (2014). Bregovic rozpoznawalny od pierwszych taktów. Styl, instrumentarium (te dęciaki!), śpiew. Tym razem w bałkańskiej mieszance więcej słychać folkloru cygańskiego. Ale to się tak cudownie miesza, że trudno po aptekarsku ważyć. W każdym razie atmosfera bałkańskiego wesela. Pewnie to ichnia cepelia, ale…:

w10

Piekło jest dla bohaterów / Hell Is For Heroes

 

Amerykańskie rozliczenia kombatanckie.
Z grubsza to samo, co w zeszłorocznej „Furii”.
Rok 1944, linia Zygfryda.
Steve McQueen (z brodą). Żołnierz mężny, choć niezdyscyplinowany. Taki James Dean na froncie.
James Coburn (w okularach!).
Polak, przygłup, łajdus i pijak, ale jak przychodzi do walki, pcha się na pierwszą linię.
Polszczyznę tak kaleczą, jak by w Stanach nie było Polaków, którzy bym mogli podłożyć głos.
Kilkuosobowa drużyna zostawiona skutkiem przegrupowania naprzeciw powaznych sił niemieckich.
Przekalibrowują gazika, żeby warczał jak czołg.
Niemcy założyli podsłuch, oni to odkrywają i markują odstraszające rozmowy z dowództwem.
MacQueen rzuca się na otwór strzelniczy bunkra.

Piekło jest dla bohaterów / Hell Is For Heroes, reż. Don Siegel 1962 filmweb