Paul Ham, Dusza. Historia ludzkiego umysłu

Paul Ham, Dusza. Historia ludzkiego umysłu:

17522318907297717-jpg-gallery-big-iext190715840

Cytaty:

To zatem Pismo Święte było ostatecznym źródłem prawdy, nie zaś papieże, ich księża, mnisi i sprzedawcy odpustów. Dlatego Luter, zdeterminowany, by chronić Biblię przed ingerencją papiestwa, postanowił ją przetłumaczyć. Słowa miały znaczenie, szczególnie jeśli były słowami Boga.

W późniejszych latach XVI wieku ten wielki rozłam ukształtował trzy nurty walki o duszę i sumienie chrześcijańskiego świata: jeden stanowili katolicy, którzy już wkrótce mieli rozpocząć ruch nazwany kontrreformacją, drugi – luteranie i pozostałe dominujące odłamy protestanckie (między innymi anglikanie, kalwiniści i prezbiterianie), trzeci to protestanci radykalni (tacy jak anabaptyści, purytanie, spirytualiści i garść mniejszych sekt). Dla każdego nurtu przedstawiciele pozostałych byli heretykami, sprzymierzeńcami Szatana, Antychrystami i tak dalej.

Nie było jednak doktryny teologicznej, która wywołałaby więcej nietolerancji i przemocy, niż ta dotycząca Komunii Świętej, obrzędu sprawowanego na pamiątkę ostatniej wieczerzy, w czasie którego wierni ustawiają się w kolejkę, żeby przyjąć od kapłana opłatek i ewentualnie
łyk wina – w zależności od wyznania – uważanych za ciało i krew Chrystusa bądź ich symbol.

… zapiekła nienawiść stała się zarzewiem toczonych w drugiej połowie XVI wieku i w pierwszej połowie XVII wieku wojen religijnych, które zgładziły większy odsetek populacji niż jakikolwiek inny konflikt w dziejach ludzkości.

Hiszpańska inkwizycja (oficjalnie nazywana Trybunałem Świętego Oficjum Inkwizycji) założona została w 1478 roku przez katolicką parę monarszą: Ferdynanda II Aragońskiego i Izabelę I Kastylijską. Pierwotnie miała za zadanie ujawniać heretycką nieuczciwość conversos i moriscos, owych Żydów i muzułmanów, którzy utrzymywali, że przyjęli chrzest, lecz byli podejrzewani o to, iż potajemnie praktykują swoje poprzednie wyznania.

Władza inkwizycji i jej ingerencja w najdrobniejsze aspekty życia każdego człowieka, który miał z nią do czynienia, sprawiały, że przyjaciele i krewni donosili na siebie nawzajem, byle tylko uniknąć piętna odpowiedzialności zbiorowej. Im zacieklej otoczenie heretyka obrzucało go błotem, tym bardziej oddalało od siebie wizję śledztwa.

Cały system sądownictwa inkwizycyjnego zbudowano na zasadzie, że „lepiej, by ucierpiało stu niewinnych, niżby jeden winny miał się wymknąć”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *