Paul Ham, Dusza. Historia ludzkiego umysłu:
Cytaty:
Przebywał wówczas w Antiochii także pewien obywatel rzymski i Żyd, który nalegał, by do chrześcijaństwa dopuszczać również nieobrzezanych. Na imię miał Paweł. Jego głównym oponentem był apostoł Piotr, który trwał przy żydowskiej tradycji i ku oburzeniu Pawła „nie chciał dzielić stołu z nieobrzezanymi”, jak pisze Schama. Piotr im powiedział: „[j]eżeli się nie poddacie obrzezaniu według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni”
Tę zdumiewającą myśl Pawła ujmuje w skrócie jedna linijka z jego Listu do Rzymian: „kresem Prawa jest Chrystus”24. To znaczy: Chrystus poprzez swoje istnienie sprawił, że Tora straciła aktualność, i wprowadził nową wiarę – chrześcijaństwo.
W ten sposób kilkadziesiąt lat po ukrzyżowaniu Jezusa judeochrześcijańska starszyzna zgodziła się dopuścić nie-Żydów do wiary pod warunkiem zachowania kilku podstawowych zasad: nie wolno im było czcić bożków, mieli przestrzegać żydowskiej diety i powstrzymywać się od pozamałżeńskiego seksu oraz innych czynności seksualnych uchodzących za „odrażające”. Tak oto przeszczepiono do wiary najwcześniejsze chrześcijańskie prawa, a skutkiem zwycięstwa Pawła był dynamiczny napływ nawróconych.
Kluczową kwestią w nauczaniu Pawła było to, że posłuszeństwo Torze nie zbawi ludzkiej duszy. Jedyna droga do zbawienia polegała na tym, by wierzyć w Chrystusa i go kochać.
Z czasem jednak Paweł zdał sobie sprawę, że wiara i miłość nie wystarczą. Konieczne są prawa: należało sporządzić kodeks moralny.
Chrześcijaństwo już wkrótce było najszybciej rozwijającą się religią na świecie. Sieć chrześcijańskich misji i lokalnych Kościołów szybko zastąpiła pogańskie świątynie i miejsca ofiarne starożytnego świata.
Justyn Męczennik twierdził, że zalążki chrześcijaństwa pojawiły się znacznie wcześniej niż wcielenie Chrystusa: według niego historia starożytna była usiana słowem Bożym, a Platon i Sokrates to w oczywisty sposób chrześcijanie z ducha, nawet jeśli sami nie zdawali sobie z tego sprawy.
Winą za ten stan deprawacji Aleksandryjczyk obciążał kobiety czy raczej „kobiecego ducha”. Kobiety jako „upadłe” charakteryzowały się jego zdaniem nieokiełznaną seksualnością. Twierdził, że przywodzą one mężczyzn do bezrozumności. Z winy kobiet młodzieńcy pogrążali się w cielesnych fantazjach i „stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy”80. Jak widać, Atanazy w znacznym stopniu przyczynił się do scementowania koncepcji Kościoła katolickiego na temat kobiet i ich traktowania.
Za to haniebne postępowanie Atanazy winił zaparcie się przez nich własnej duszy: „Gdyby bowiem rozumowali w umyśle swej duszy, nie byliby upadli całkiem na twarz”84 wobec tych rzeczy. Tymi i podobnymi wypowiedziami ojcowie Kościoła zapoczątkowali chrześcijańskie prześladowania osób homoseksualnych.
Najbardziej prowokacyjny charakter miała jego niezwykle wyrozumiała koncepcja powszechnego zbawienia, według której – w skrócie – raj był dostępny dla każdego, „nawet dla niegodziwców i przeklętych, nawet dla diabłów i dla Szatana”87. Orygenes wyjaśniał, że miłość Boga roztacza się na wszystkich. Swoją doktrynę nazwał „odnowieniem wszystkich rzeczy”88, zapożyczając to sformułowanie z Dziejów Apostolskich. Wskazał, że kiedy nastąpi koniec świata, „każdy poniesie karę stosownie do popełnionych grzechów; czas, w którym każdy otrzyma to, na co zasłużył, jest znany wyłącznie Bogu”89.
Niezwykłe koncepcje Orygenesa dotyczące wolnej woli, jego alegoryczne interpretacje Biblii i głęboko osobista więź z Chrystusem miały nie przetrwać nadchodzącej ostrej riposty. Już wkrótce twardsze głowy wezmą wiarę w karby, w myśl doktryn, które obce były łagodniejszemu, bardziej miłosiernemu nauczaniu Jezusa i jego apostołów: wina i kara, niebo i piekło, a wszystko to osadzone na bezlitosnej koncepcji grzechu pierworodnego.
Poczynając od IV wieku, myśl ojców Kościoła stała się, jak pisze Vermes, „diametralnie różna od Jezusowej”. Prorok z Nazaretu zalecał swym naśladowcom szukać królestwa Bożego „tu i teraz”. Do początku IV wieku ten praktyczny, charyzmatyczny judaizm, którego nauczał Jezus, „przeobraził się w intelektualną religię, definiowaną i regulowaną przez dogmatykę”95
Człowiekiem, który zrobił najwięcej, by „chrześcijaństwo” Jezusa przeobrazić w rządzoną przez dogmaty intelektualną religię, był biskup (późniejszy święty) Ambroży z Mediolanu. Ten rzymski arystokrata wykorzystał wpływy i prestiż, jakie dawała pozycja na najwyższych szczeblach państwowej administracji, by poświęcić się zadaniu przekształcenia rozchwianego, opartego na samej wierze „ruchu chrystusowego” w hierarchiczną religię o silnej, scentralizowanej strukturze.
Osadził młody Kościół na fundamencie prawa kanonicznego, systemie opartym na karach, obowiązkach i hierarchii. Biskupi mieli stać się nowymi ośrodkami władzy autorytarnej, którego prototypem był sam Ambroży.
