Mariusz Szczygieł, Projekt prawda:
Cytaty:
… są to prawdy, które wielki reporter pożyczył od innych! I że jak najbardziej nadają się do moich zapisków o prawdach, do jakich dochodzimy. Kapuściński pożyczył więc: „Parandowski o Petrarce: »Po sześćdziesiątce zaczął się śpieszyć«”;
„A tak człowiekowi nic nie jest droższego jako czas, a trzeba mu strzec każdej godzinki, aby jej wszetecznie nie upuścił…” (Mikołaj Rej);
– Miałem wylew. Mam tam na końcu swój pokój z telewizorem i nie narzekam na opiekę, ale wolę siedzieć przy drzwiach. Bo człowiek musi być przydatny. Opiekunki nie muszą latać do drzwi, a ja dyżur pełnię. Człowiek jak już nie będzie miał dyżuru, to po nim. – A kim pan jest z zawodu? – Dyżurny jestem, dyżur mam.
– Wie pan, Bóg jest, ja jestem i nie wchodzimy sobie w drogę.
… po prawej siedział aktor, który nie wypił ani grama. Nazywa się Lech Dyblik i jeśli nie kojarzycie tego nazwiska, wygooglujcie jego fotosy, zaraz stanie się Wam bliski. Ma taką twarz, że może przez cały film nie otworzyć ust, a zagra wybitnie. Na tę twarz pracowały lata alkoholizmu.
– Ja nie mogę dojść do żadnej prawdy, bo jestem rozchwiana emocjonalnie. – Paaaaniii? – Tak. I to bardzo pasuje do klientów tego sklepu, bo też są rozchwiani emocjonalnie. Dlatego, proszę pana, ja się uśmiecham cały czas. Normalnie bez ustanku.
Jednak nie interesowało mnie, co j a myślę, tylko co na przykład myśli o Bogu pokrzywa. Jestem przekonany, że pokrzywa jest ateistką.
Na początku naszego małżeństwa, trzydzieści lat temu, nie umiałem się kłócić. Rzucałem więc talerzami o podłogę. Ale dotarło do mnie, że za dużo talerzy się rozbiło. Zacząłem więc rzucać metalową miską i postanowiłem, że żaden piękny przedmiot nie straci w naszej rodzinie życia.
Jeśli poznasz – jest szansa, że zrozumiesz. Jeśli zrozumiesz – jest szansa, że pozbędziesz się uprzedzeń i złych emocji.
Tak, są książki, są przedstawienia, które sprawiają, że możemy wyjść z domu. Ale są też książki i przedstawienia, które pomagają wyjść z siebie.
– Ale zastanawiam się, panie Lechu – dodałem – czy to dobrze, że chrześcijaństwo zatrzymało Jezusa na krzyżu. Jak w jakiejś stop-klatce.
Przecież on zmartwychwstał i ta historia wychodzi poza krzyż. Z niewiadomych powodów ludzie ją urywają, a istotą jest zmartwychwstanie, a nie umieranie. Za wcześnie postawiliśmy kropkę.
Byłem kiedyś na wykładzie Olgi Tokarczuk o utopii i zapamiętałem wymyśloną przez nią utopię, w której dwie sfery będą wyłącznie prywatne – tak osobiste, że można o nich mówić tylko w domu: seks i religia. Wychodzenie z tym na ulicę byłoby karalne. Podoba mi się to. Religia, którą wymachuje się publicznie jak orężem, sama od tego oręża polegnie.
Na pytanie, czy jest zaprzyjaźniona z Bogiem, Alina Janowska odpowiada: „Tak. To kolega. Wszystko o mnie wie”.
Zosia Czerwińska mawia: „Człowiek potrafi mieć tyle twarzy, że Światowid może się schować”.
Mówiła, że alkohol jest tylko dla tych, którzy mają odpowiednie poczucie własnej wartości.
