Yuval Noah Harari, Nexus:
Cytaty, cd.:
… z jednej strony, jak zakłada pogląd naiwny, sieci nauczyły się przetwarzać informacje w celu lepszego rozumienia takich zjawisk jak medycyna, mamuty i fizyka jądrowa. Z drugiej strony sieci osiągnęły też biegłość w wykorzystywaniu informacji do utrzymywania trwalszego ładu społecznego w większych populacjach, posługując się nie tylko opowieściami zgodnymi z prawdą, ale także fikcją, fantazją, propagandą, a czasem zwyczajnym kłamstwem.
… religie zawsze twierdzą, że są obiektywną i odwieczną prawdą, a nie wymyśloną przez ludzi fikcyjną opowieścią.
Zrozumienie ewolucji w istotny sposób poszerza naszą wiedzę o pochodzeniu i biologii gatunków, w tym homo sapiens, ale podważa przy tym najważniejsze mity podtrzymujące porządek w wielu społeczeństwach. Nie dziwi zatem, że różne rządy i Kościoły zakazują nauczania bądź ograniczają nauczanie o ewolucji, poświęcając prawdę na ołtarzu porządku.
… sieć informacji może dawać ludziom możliwość, lub wręcz zachęcać ich do poznawania prawdy, ale tylko w określonych sferach, które pozwalają zwiększać władzę bez uszczerbku dla porządku społecznego.
Pod rządami nazistów Niemcy byli zachęcani do rozwijania techniki rakietowej, ale nie mogli swobodnie podważać rasistowskich teorii na polu biologii i historii.
Opowieści były pierwszą kluczową technologią informacyjną wynalezioną przez ludzi. Utorowały drogę współpracy dużych grup i uczyniły homo sapiens najpotężniejszym zwierzęciem na Ziemi.
Wiele narodów poczęło się w wyobraźni poetów.
Ukraiński Żyd Bialik i węgierski Żyd Herzl zrobili dla syjonizmu to, co przed nimi poeci Taras Szewczenko, Sándor Petőfi i Adam Mickiewicz zrobili dla nacjonalizmów, odpowiednio, ukraińskiego, węgierskiego i polskiego.
Kościół, uniwersytet czy biblioteka szybko dochodzą do wniosku, że aby zrównoważyć swój budżet, oprócz duchownych i poetów zdolnych hipnotyzować ludzi opowieściami potrzebni są też księgowi biegle orientujący się w najróżniejszych rodzajach rejestrów. Wykazy i opowieści wzajemnie się dopełniają.
Chociaż dzisiejsi telewidzowie nie muszą zapamiętywać żadnych tekstów, warto zauważyć, że nie mają problemu z nadążaniem za zawiłymi fabułami dramatów przygodowych, thrillerów detektywistycznych i telenowel – doskonale pamiętają każdą postać oraz jej powiązania z wieloma innymi. Zapamiętywanie tak złożonych treści tak nam spowszedniało, że rzadko uświadamiamy sobie, jak niezwykła jest to umiejętność. Wielkie eposy i tasiemcowe seriale telewizyjne pamiętamy tak dobrze dlatego, że pamięć długotrwała człowieka jest znakomicie przystosowana do zapamiętywania opowieści.
W kulturach oralnych rzeczywistości intersubiektywne kreowano przez opowiadanie historii, które były przekazywane z ust do ust i utrwalane w mózgach słuchaczy. W rezultacie ograniczenia pojemności mózgu określały charakter tworzonych przez ludzi intersubiektywnych rzeczywistości. Ludzie nie mogliby stworzyć intersubiektywnej rzeczywistości, której ich mózgi nie byłyby w stanie zapamiętać. Ograniczenie to można jednak przezwyciężyć, pisząc dokumenty.
Dokumenty pisane potrafiły przechowywać określone rodzaje informacji znacznie lepiej niż ludzki mózg. Stwarzały wszakże nieznany dotąd i nader drażliwy problem: wyszukiwanie.
Ewolucja przystosowała człowieka do znajdowania owoców i grzybów w lesie, a nie do wyszukiwania dokumentów w archiwum.
W przeciwieństwie do zbieraczy płodów runa leśnego, którym wystarczy zrozumienie istniejącego w lesie porządku, archiwiści muszą wymyślić nowy porządek świata. Ten porządek nazywamy biurokracją.
Biurokracja to sposób, w jaki ludzie działający w dużych organizacjach rozwiązali problem wyszukiwania informacji, tworząc w rezultacie większe i potężniejsze sieci informacji.
Biurokracja stara się rozwiązać problem wyszukiwania informacji, dzieląc świat na szuflady, i wiedząc, który dokument leży w której szufladzie.
Bez względu na to, czy dokument zostanie umieszczony w szufladzie, na półce, w koszyku, słoiku, folderze komputerowym czy jakimkolwiek innym pojemniku, zasada jest ta sama: dziel i rządź. Podziel świat na pojemniki i trzymaj je osobno, aby dokumenty się nie pomieszały. Zasada ta ma jednak swoją cenę. Zamiast dążyć do zrozumienia świata, biurokracja często zajmuje się narzucaniem światu nowego, sztucznego porządku.
Ponieważ biurokraci są obsesyjnie zapatrzeni w swoje szufladki – nawet jeśli rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona – często mają wypaczone wyobrażenie świata.
Choć biurokracje nigdy nie są doskonałe, to czy istnieje jakiś lepszy sposób na zawiadywanie dużymi sieciami?
Ścieki nie są tematem eposów, ale stanowią sprawdzian sprawności państwa.
Mitologia i biurokracja to bliźniacze filary każdego dużego społeczeństwa.
O ile ewolucja nauczyła nasze umysły rozumieć śmierć w wyniku napaści tygrysa, o tyle zrozumienie utraty życia z powodu dokumentu przychodzi nam daleko trudniej.
Nawet w XXI wieku większość przebojów kinowych to w zasadzie opowieści z epoki kamienia o herosie, który walczy z potworem, aby zdobyć kobietę.
Olbrzymia część hitów kasowych Hollywoodu i Bollywoodu nie podejmuje tematu obligacji zabezpieczonych długami. Nawet w XXI wieku większość przebojów kinowych to w zasadzie opowieści z epoki kamienia o herosie, który walczy z potworem, aby zdobyć kobietę.
Samo zwiększenie ilości informacji w sieci nie sprawi, że stanie się ona pożyteczna, ani nie ułatwi znalezienia właściwej miary między prawdą a porządkiem. Oto najważniejszy morał, jaki mogą wyciągnąć z historii projektanci i użytkownicy nowych sieci informacyjnych XXI wieku.
… sieci informacji nie przyczyniają się do poznania prawdy, ale raczej starają się znaleźć właściwą miarę między prawdą a porządkiem. I biurokracja, i mitologia są niezbędne dla utrzymania porządku i obie chętnie poświęcają prawdę na ołtarzu porządku.
