Zyta Rudzka, Tylko durnie żyją do końca

Zyta Rudzka, Tylko durnie żyją do końca:

Zyta_Rudzka

Cytaty, cd:

… pewnie by się rozgadał. A nie jest to mężczyzna ciekawy do odsłuchu…

Raz w roku dają nam dostęp do kultury i dziedzictwa narodowego. To kultura objazdowa, poczciwa, z kijem w dupie, ale dostęp darmowy.

Podobno aktor z dorobkiem, znany, ale pamiętać mogła go tylko starszyzna, co leży na cmentarzu.

Trzyma chłodne spojrzenie, oczy szkliste jak zmrożona czysta.

Moi klienci to katolicy, szczycił się. Przecinam to, co Bóg złączył, a człowiek nie ważył się rozłączyć. Rozwiodłem pół miasta, a drugie pół modliło się po nocach, bym to zrobił

Patrzyli na mnie jak w komórkę.

Ziut wstaje z trudem, chwilę stoi, siada. Co jakiś czas podnosi się jak do apelu. Pewnie sprawdza – ustoję czy padnę. Raz padł, a wstał dopiero za dwa tygodnie, z tego ta mania.

Mam rękę do bimbru, motoru i mężczyzn

Lekko kwaskowata, bardziej słodka, a kopnąć potrafi. Polecisz na łeb i gdzie się zatrzymasz, tam zostaniesz, najmniej z godzinę, a najpewniej do rana.

Była u nas kura, co się sama pchała do lisa. Lis zdurniał od
tej zachęty, długo na siebie patrzyli, aż się wreszcie rzucił na nią, chwycił i pod las. Tam się odprawiły krwawe gody. Są kury, co takie miłości lubią. Albo takie, co mają dość koguta, kurnika i tej całej wolności z dumaniem, z kimaniem gdzie popadnie. Wola kury. Niczego nie wzbraniamy. My tu tylko razem mieszkamy.

Dużo kobiet się ogłasza, niby szuka miłości, bratniej duszy, towarzystwa czy sponsora, a ja napisałam, że dam za darmo. Nikt się nie zgłosił. A zdjęcie dałam ładne, bo cudze.

Na tym świecie jeszcze tylko psy i pijaki trzymają się razem.

Żyć się nie chce, a śmierć nie przychodzi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *