Antoni Słonimski, Obecność

Antoni Słonimski, Obecność:

Antonim_Slonimski

Cytaty, cd.:

Przewodnik starannie opracowany przez W. Gajewskiego i L. Karpowiczową próbuje przekazać uroki kolorystyczne róż. Są więc róże „ciemnołososiowe”, „łososiowożółte”, „pomarańczoworóżowe”, „karmazynowoczerwone”, „złelonobiaławe”, „koralowoczerwone”, „złotożółte”, „pomarańczowożółte”, „miedzianożółte”. Rozbraja bezradność tych prób.

Ten kult sprytu i praktyczności dziwne ostatnio przybiera formy i osobliwych znajduje apologetów. Łączy się zgodnie z „demaskatorstwem” i wyszydzaniem pięknych kart historii. „Popioły” Wajdy to obraz nędznych łachudrów, kondotierów, straceńców. „Warszawiankę” w telewizji odarto z poetyckiego słowa, pokazano z tanim realizmem na zasadzie „panowie w stolicy palili cygara”. Wiarus brnął przez błoto, padał, ba, nawet zażywał tabakę. Zabrakło dramatycznego efektu „Warszawianki” — wejścia Wiarusa, bo Wiarus od początku był wszechobecny. W zamian za to pokazano nam, jak pada trupem.

Naczelnik więzienia w Alcatraz chlubił się, że w jego więzieniu recydywizm został zlikwidowany i Alcatraz ma najniższy procent powtórnie uwięzionych. Autor spokojnie wyjaśnia ten sukces więzienniczy. Alcatraz przeznaczone jest dla skazanych na śmierć lub dożywotnie więzienie, a tacy oczywiście mniej mają okazji do popełnienia nowych przestępstw i powrotu za kratki.

Ukazał się miesięcznik literacki młodych „Nowy Wyraz”. Są to przeważnie stare wyrazy powtarzane po parę razy.

Być może jednak, zdarzenia dzieciństwa dokładniej zostały zakodowane i utrwalone w magazynie pamięci, bo związane były z biologicznym nakazem przetrwania.

Można mieć pewne wątpliwości co do skutków nauk etycznych Seneki, gdy się zważy, że był on wychowawcą Nerona, a ten pupil chwały mu nie przysporzył.

Dziś włączeni jesteśmy w jakąś gigantyczną sieć informacyjno–szokową. Mieszkanie nasze przez okno telewizora napastują dramaty cudze i okrucieństwa popełniane na wszystkich kontynentach świata. Jesteśmy wszędzie. To, co głosił McLuhan, stało się prawdą dnia codziennego. Środek przekazu sam stał się przekazem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *