Grzegorz Leszczyński, Po schodach wierszy – Antologia polskiej poezji współczesnej
Czytamy niespiesznie, po kawałeczku.
Andrzej Bursa
Miasto milczy jak tajemnica.
Wisława Szymborska
Na chwilę tu jestem i tylko na chwilę: co dalsze, przeoczę, a resztę pomylę.
Jerzy Harasymowicz
Mój cały dobytek to długa koszula poematu w której sypiam i w której przyjmuję gości
Jan Lechoń
Bunt nie przemija, bunt się ustatecznia;
Urszula Kozioł
Czy to moje południe czy może już zmierzch Słyszę pościg się zbliża biją podkowy godzin Chciałam przechylić dzień jak gałąź cudzego sadu a dzień pochylił mnie jak swoją własną gałąź
Władysław Broniewski
Rozmyślam coraz częściej od pewnego wieczoru, że chyba moje szczęście jest zielonego koloru.
Jan Lechoń
Gdy powiodłem oczami po ogrodach dokoła, na rzęsach osiadła mi pozłota jesieni. Cicho, nisko na polach. Jakby zżęto powietrze i złożono z łanami na pował.
