László Krasznahorkai, A świat trwa:

Tegoroczny noblista. Czytamy z ciekawości, za co dostał.
Cytaty:
… pragnienie, tęsknota, by nie tylko możliwie najdalej znaleźć się od tego, co teraz, ale trafić na miejsce obiecane, gdzie człowiek może wreszcie spokojnie odetchnąć, gdyż o to właśnie idzie, o chwilę wytchnienia, tego właśnie szuka człowiek w wytęsknionej dali, spokoju po niewypowiedzianie przytłaczającym, bolesnym i szalonym niepokoju, który go ogarnia…
… z biegiem czasu coraz mniej chętnie wpuszczano do domów, bo kto wie, szeptano między sobą, co to ma wszystko znaczyć, choć było jasne, że po prostu się nim znudzili, raz na zawsze, on tymczasem, w przeciwieństwie do wskazówek zegara, niczego nie pokazywał, nic a nic nie znaczył, a co najbardziej w nim przeszkadzało, o ile w ogóle ktoś zwracał nań uwagę, to przede wszystkim fakt, że ten człowiek był nikim, szedł przed siebie, niczego dla świata nie znacząc, aż wreszcie nadszedł czas, kiedy w ogóle przestano go zauważać, znikł, wyparował, przestał istnieć dla świata, zapomniano o nim…
… niepozorny kierunek w stronę przeciwną niż Wielki Kierunek, obydwa od siebie niezależne, pozostające ze sobą w nierównej relacji, skoro Wielki Kierunek daje w sobie miejsce Małemu Kierunkowi, by ten takim oto sposobem przestał istnieć, cóż to za krótkie spięcie…
Czytaj dalej László Krasznahorkai, A świat trwa →