Życie powinno mieć jakiś refren, jakiś punkt oparcia, miejsce do którego się wraca, by zaczerpnąć sił do mierzenia się z losem. Stąd – studnia świętego Bogumiła pod Dąbiem (w bok od A2).:
Wisła pod Płockiem rozlana jak morze.:
Kutno, „okrutne Kutenko”. Cukiernia spod której latem nadawałem na żywo do TVN24. Teraz – makieta.:


































