Archiwum miesiąca: październik 2019

Czary-mary

Według Sandora Maraia. Podstarzały mistrz cyrkowej iluzji zarzeka się, że za nic nie zgodzi się na następny kontrakt. I ze zdziwieniem dowiaduje się, że nikt go na ten kontrakt nie namawia. A jakby przeciwnie. Podobnie w miłości.
Jan Englert:

Czary-mary, reż. Andrzej Piszczatowski 2011

Tęczowo

Na drzwiach sali, w której prowadzę zajęcia, widzę taką oto informację. To więcej niż czytelna sugestia, że powinienem chyba zmienić przedmiot i słuchaczy.:

Olśniewający wieczór na polach. I na finał ta zaraza na niebie…:

Jak zwykle podląd TV. I jak zwykle nic już nie można zrobić…:

Degrengolada

Sztuka Pavela Kohouta. Sygnatariusz Karty 77 na przesłuchaniu w czeskiej ubecji. Troszku straszno, troszku smieszno… Nagranie, które ściągnąłem zahacza jeszcze o Radio kierowców. W nim komunikat, że przechodzień zginął potrącony przez ciężarówkę gdzieś pod Piotrkowem Trybunalskim. R.I.P.
Kazimierz Kaczor:

Degrengolada, reż. Andrzej Piszcatowski 2011

Krzywy domek

Tekst: Anna Wakulik. Rozterki i dramaty pokolenia emigracji (tu: do Norwegii). Strasznie narzekają, a jednocześnie paplają i miotają się bez opamiętania załatwiają najgłupszą sprawę. Ale, skoro na to zużywają całą życiową energię, to na sprawy poważne już jej nie starcza.
Elżbieta Kijowska:

Krzywy domek, reż. Henryk Rozen