Theolonious Monk Quartet „Misterioso”. Ten cudownie pulsujący fotrepian…:
Archiwum miesiąca: lipiec 2018
Radio Poznań, wtorek 24 lipca 2018

Resztki
Ryga. Resztki.:
Internet (od prawej):
Konstytucji treść powinien napisać Naród! Raz na zawsze skończyć z narzucaniem przez prawników treści.
obecni wyborcy PiS narzekają na „profestorski” styl TVP i trudne słowa jak irytował. Spokojnie, tow. Kurski da radę uprościć przekaz do tych 2000 słów.
proponowanie kobiecie stanowiska sędziego jest zwykłym okrucieństwem,ponieważ kobiety są stworzone do walki wyłącznie o dobro swego potomstwa a nie społeczności.Przez tysiące lat,a może nawet miliony,ludzkość szanowała tą cechę kobiet i na wojny chodzili wyłącznie mężczyżni[czasem ze swoimi nałożnikami],Nagle ,wraz z rewolucją bolszewicką nadano kobietom prawa wyborcze aby perfidnie wciągnąć je w brudną i brutalną walkę polityczną,przeciwną kobiecej naturze.Najlepszym przykładem jest upokorzenie kobiet grających w piłkę nożną.Proszę oglądać Mistrzostwa świata kobiet w piłce nożnej.
Panie Kuźmiuk, świnie nie wyją. Świnie kwiczą. Kwiczo knury, kwiczo! ni majo koryta…
tylko Ruch Narodowy jest jedyną sensowną partią
Antoni Marianowicz, Pchli targ
Antoni Marianowicz, Pchli targ:
Poznałem pana Antoniego, legenda polskiej satyry i kabaretu. Wspomnienia, ludzie, czasy.
/Słonimski/ O innych wybitnych poetach wypowiadał się nieraz z przekąsem (o jednym: „błyskotki dla dzikusów”, o innym: „przekłady z martwego języka”).
„należy być dumnym z tego, na co się nie ma rady”
Do wypicia na miejscu i na wynos. Na emigracji co drugi to Mickiewicz, Słowacki, co trzeci…
Rzekła sójka: — Tak się spieszę, Więc wystukaj mi depeszę! — Z miłą chęcią — odparł dzięcioł.
Artur /Swinarski/ dużo zarabiał, ale wydawał pieniądze w sposób zgoła absurdalny. Potrafił zaprosić całe wieloosobowe towarzystwo na tydzień do Sopotu albo wykupić dla przyjaciół dziesięć rzędów w teatrze z okazji swojej premiery. Potrafił też zostać bez grosza, nabywając „okazyjnie” jakąś antyczną sekreterę lub serwantkę. Uwielbiał piękne meble nie mniej niż pięknych efebów, a jego mieszkanko przy ul. Świerczewskiego zapchane było antykami o znikomej użytkowej wartości. Nigdy nie zdobył się na nabycie półek, toteż tysiące książek piętrzyły się na podłodze w nieopisanym bałaganie. Pozbywszy się pieniędzy, Artur pożyczał od wszystkich, bez względu na wiek i płeć. Były to drobne sumy, których nie zwracał z reguły, nigdy jednak nie omieszkał wystąpić z jakąś formą rewanżu. Pewnej znajomej pani przysłał wspaniały kosz z Delikatesów, o wartości grubo przewyższającej pożyczoną kwotę, z przeprosinami, że na razie nie może spłacić długu. Mnie przyniósł kiedyś osobiście Vermeera w stylowej ramie (była to rewelacyjna niemiecka reprodukcja) z podziękowaniem za to, że nie upominam się o zwrot należności, o której zresztą dawno zapomniałem. Jego nie zapowiedziana wizyta nastąpiła rano, w najmniej odpowiedniej chwili, kiedy badał mnie lekarz wezwany w Związku z grypą. Nie zrażony Artur nie tylko przeczekał lekarza, ale dotrzymał mi towarzystwa do wieczora, wypijając z tej okazji butelkę whisky i bawiąc mnie konwersacją na temat homoseksualizmu. „Musisz koniecznie spróbować z jakimś chłopakiem — argumentował. — Dopóki nie próbowałeś, nie możesz wiedzieć, że ci to nie odpowiada”.
Mów po ludzku, wody nie lej, Będzie jaśniej i weselej. Było to w każdym razie łatwiejsze.
Brydż
Co czytałem umarłym
„Te wiersze miałem kiedyś czytać ludziom, którzy wierzyli w przetrwanie, miałem razem z nimi przeglądać ten tomik jako pamiętnik szczęśliwie przebytego koszmarnego okresu, wspomnienia z dna piekła – towarzysze mojej wędrówki odeszli, a wiersze stały się w przeciągu jednej godziny wierszami, które czytałem umarłym.” Władysław Szlengel nie doczekał wydania tomu, zginął w powstaniu w getcie warszawskim w kwietniu 1943 roku. Tom wydano ponad 25 lat później, w 1979 roku.
Henryk Talar.:
Co czytałem umarłym, reż. Janusz Kukuła 2006









