Archiwum miesiąca: lipiec 2018

Josif Brodski „Jak czytać książki”

Josif Brodski „Jak czytać książki” /odczyt na Targach Książki w Turynie w 1988 roku/:

Cytaty:
Ogólnie rzecz biorąc, książki są zaiste bytami znacznie mniej skończonymi od nas samych. Nawet najgorsze z nich przeżywają swoich autorów – głównie dlatego, że zajmują mniej przestrzeni fizycznej niż ich twórcy.

…aby napisać dobrą książkę, pisarz musi przeczytać sporo makulatury – w przeciwnym razie nie wyrobi sobie niezbędnych kryteriów. Ten wymóg może zapewnić najlepszą obronę złej literaturze na Sądzie Ostatecznym.

Jest cudnie

Spacerek bliżej wody, bo powietrze w lesie parne i nieruchome. Owad tnie. Wszystko tak bujne, że chce się powtórzyć za Umer i Rodowicz:

A na razie fruwają motyle,
Tyle tego, tamtego też tyle,
A na razie wierzymy w baśnie
I jaśniej, i jaśniej…

A na razie kołyszą nas noce,
A na razie kołyszą nas dni,
Choć już życia, psiamać, popołudnie,
Jest cudnie, jest cudnie.:

Głos Wągrowiecki.:

Internet (prawy):
ja bym tę całą profesurę wygnał z uczelni, tylko sabotują dobrą zmianę i krytykują Rząd – żadnego z nich pożytku. i do łopaty, do pegieeru !

Pozwolic Polakom pracowac bez podatkow i poradza sobie, bieda zniknie.

Nie interesują mnie żądania kilkuset frustratów -(tek – spod sejmu to jest najzwyklejszy patologia lewacka ( interesują mnie ludzie mądrzy kochający Polskię czyli PIS czyli prawica!

Prezydentem Polski tylko i wylacznie Malgorzata Waserman

Prezes jest naprawdę jedynym mężem stanu w Polsce Póki on jest to czuję się bezpieczny tj Polska będzie Polską – 100 lat Panie Prezesie Miejmy nadzieję że wychowa godnego następcę

Panie Prezesie Pana słowa to jak balsam na serce. Serdecznie pozdrawiam i życzę zdrowia.Może nie wszyscy rozumieją Pana ideę ale kto to czuje wie , że jest ot jedyna droga dla naszej Ojczyzny.

Jacek Joachim „Sztylet wenecki”

Jacek Joachim „Sztylet wenecki” 2009 (reedycja)
Klimaty z Nienackiego, poza tym paplanina, do skrócenia o połowę.:

Cytaciki:
W drzwiach domu zjawiła się wysoka kobieta o krótko ostrzyżonych, czarnych włosach, w gładkiej sukience, a leżący na tarasie piękny wyżeł przeciągnął się, wstał i zajął miejsce u boku swej pani, dzięki czemu obrazek upodobnił się do reklam z zachodnich magazynów lub do kadru z polskiego filmu realistycznego opowiadającego o codziennym życiu naszej inteligencji.

To profesor Starzyński. Odkrył nieznaną fraszkę Kochanowskiego. A po kilku dniach dokonał drugiego odkrycia, że jest to znana fraszka Potockiego. Do dziś nie wrócił do siebie.

Nie mój pysk i nie moje buraczki…

…obie wysokie, układające się strony zasiadły naprzeciw siebie…