Archiwum miesiąca: luty 2017

Żywot Briana

Wiadomość dnia, Lubartów: „46-latek chciał wynieść ze sklepu 0,7 litra wódki. Gdy próbę kradzieży zauważył pracownik ochrony, mężczyzna wypił całą butelkę „na hejnał”. Po 10 godzinach od incydentu wciąż miał we krwi prawie 5 promili alkoholu”.

Portal państwa Terlikowskich: „Polska jest jednak narodem wybranym przez Boga! GUS pokazuje, że połowa Polaków uczestniczy w praktykach religijnych”. Z tego wynika, że jest narodem wybranym w połowie. Tak jak Niemcy w – powiedzmy – 10. procentach,  Czesi w 5. itd.

Głos na portalu Niezależna.pl:  „Dawno temu, kiedy byłem religijnym katolickim chłopcem, pytałem księdza dość często o detale dotyczące religii i Jezusa i nigdy nie mogłem ich otrzymać, więc kiedy już dorosłem, zacząłem dużo czytać o katolickiej religii i o Jezusie Chrystusie. Po latach czytania na temat tej i innych religii doszedłem do wniosku, że te religie to nic innego jak same kłamstwa. Jezus Chrystus nie różnił się wyglądem od tych ludzi, z którymi dorastał, a więc był on ciemnoskórym człowiekiem, a nie białym człowiekiem, przeżył on również ukrzyżowanie i wraz z matką i bratem udali się do Damaszku i następnie do Indii, gdzie pracował, jako nauczyciel, ożenił się i miał dwoje lub troje dzieci i zmarł, kiedy miał około 110 lat”.

Radio Merkury, wtorek 14 lutego 2017

Mili Państwo,
Dzisiaj 14 lutego, mamy jednocześnie Walentynki i Dzień Chorego na Padaczkę. I to nie jest przypadek. Bo święty Walenty jest jednocześnie patronem zakochanych i patronem epileptyków. Jak najsłuszniej, bo stan zakochania i stan epilepsji są to stany bardzo podobne, czasem wręcz nie do odróżnienia.

Z doniosłych rocznic.

14 lutego roku 2003 uśpiono owieczkę Dolly, pierwszego sklonowanego ssaka. Przewidziane są uroczyste obchody ze składaniem wieńców i wiązanek kwiatów.

14 lutego roku 2005 uruchomiono serwis internetowy You Tube. Przewidziane są manifestacje uliczne z transparentami na dowód poparcia.  Policja ostrzega przed odpalaniem rac.

Jak co dzień staramy się dać naszemu umysłowi stosowną pożywkę o poranku. Tym razem nieco spontanicznej, oddolnej twórczości literackiej, mianowicie kilka krótkich utworów poetyckich, które kierowcy umieścili na tylnym zderzaku swojego samochodu. I tak:

Mam zepsuty klakson. Obserwuj środkowy palec u ręki.
Wyprzedzaj! Ktoś już czeka na Twoją nerkę
Jeżeli możesz przeczytać ten napis, to znaczy, że zgubiłem przyczepę.
Jeśli możesz przeczytać ten napis to znaczy że umiesz czytać!
Nie pij za kierownicą. Stukniesz kogoś w zderzak i rozlejesz.
Garbus nie gubi oleju, garbus tylko znaczy swój teren
Samochód pułapka, zaparkuj gdzie indziej.

I kronika kryminalna Poznania, miasta bezprawia, i co z tego, że z roku 1935.

Kartkujemy „Dziennik Poranny” . „W gmachu sądu apelacyjnego  zaszedł wczoraj przykry incydent. Na sali nr 11 odbywał się proces rozwodowy Wypych contra Wypychowa. Po ustaleniu szeregu faktów dowodowych sąd ogłosił wyrok, na mocy którego odebrano Wypychowej dziecko. Po zakończeniu rozprawy strony wyszły na korytarz. Występujący w imieniu Wypycha obrońca dr K. skierował się do pokoju adwokackiego. W tej chwili dopadła go Wypychowa i dobywszy spod płaszcza ciężkiej pałki do ubijania kapusty, zaczęła nią zadawać dotkliwe ciosy bezbronnemu adwokatowi. Na korytarzu powstał popłoch. Wypychowa uzbrojona w ciężką pałę wykrzykiwała na całe gardło, że nie obawia się żadnych konsekwencyj, bo jest umysłowo chora. Przykre zajście szybko jednak zlikwidowano. Bezbronnemu obrońcy przyszli z pomocą biegły księgowy pan Kowalski i grafolog redaktor Grudziński”.

Cóż, jak powiada klasyk: Żaden mężczyzna nie jest w stanie mieć pełnej kontroli nad swoją kobietą…Tak samo jak barometr nie ma kontroli nad pogodą….

Przed tą mądrością wypada tylko z szacunkiem pochylić głowę, co czyni –
Wiesław Kot

Kalós Kagathós

Pani poseł Pawłowicz napisała na FB: „Hybrydową wojnę przeciwko Polsce toczy dziś – na śmierć – w zewnętrznym interesie,wykorzeniony z polskości wewnętrzny agresor,tj.połączone siły pokomunistyczno-lewackie i złodziejskie (…) Proszę moich kolegów,wszystkich uczciwych Polaków o medialny i towarzyski bojkot ujawniających się bezwstydnie i ostentacyjnie barbarzyńców kulturowych,nienawistników i dziczy medialnej. Nie bierzmy udziału w spotkaniach i programach z takimi ludźmi. Nie uwiarygodniajmy ich! Miejmy godność!!! Oni złamali wszelkie cywilizacyjne standardy”. Tak nawiasem, po znakach diakrytycznych obowiązuje spacja,  z tym, że nie wszystkich. Dalej tekst naprowadza, że ta „dzicz medialna” to akurat TVN. Nie znałem jeszcze tego wpisu, kiedy znów zdradzałem Polskę w tej stacji. Targowałem się, ale nie chcieli dać więcej niż 30.:

Byłbym im słowa pani poseł wykrzyczał w twarz! Bo, jak napisał pewien internauta: „Pani Pawłowicz to ma szczęście. I piękna, i mądra”.

Prezenter lokalnej telewizji poznańskiej: „Czy zima spakuje już swoje pełne mrozu walizki?” Żebym ja  potrafił choć raz wyrazić się tak pięknie… Ja powiedziałbym raczej coś w stylu „Pulp Fiction”: Kiedy ta k…a zima pójdzie się wreszcie j…ć?!