Archiwum miesiąca: styczeń 2017

O!zimina

W przyrodzie nic tylko zachód słońca, ozimina i śnieg (w tej kolejności).:

Poza tym weekend do spodu zagospodarowali studenci zaoczni (egzaminy).

W niedzielny wieczór w poznańskim klubie.:


Mały Dziennik: „Polska staje się potęgą! Niemcy chcą włączyć Polskę do osi berlin-paryż!” (ortografia oryginału). Proszę, jakie to proste – wystarczy włączyć i już jesteśmy potęgą.

Czytam, że Prezes planował wykupić kanał TVN24, żeby zrobić z niego serwis w rodzaju Russia Today. Internauta: „chciał kupić, niestety prezes nie potrafi robić zakupów”.

Radio Merkury, poniedziałek 30 stycznia 2017

Mili Państwo,
W kalendarzu dziś Adalgunda i Batylda, a w Indiach Dzień Trędowatych. My też mieliśmy jedną Trędowatą, nazywała się Stefcia Rudecka, kochał się w niej na zabój ordynat Waldemar Michorowski , więcej szczegółów znają Elżbieta Starostecka i Leszek Teleszyński. Ale nasza Trędowata nie zmarła na trąd, tylko się biedaczka nieszczęśliwie przeziębiła, a nie znano wtedy antybiotyków…  Zresztą poczytajmy:

Cierpiał, czując dotykalnie swój ból, czując, jak mu się sączył w krew, jak włamywał w mózg z siłą zawrotną. Ustami, na których głęboki żal wypisał swe zgłoski, szeptał imię zmarłej, mordując się podwójnie brzmieniem tego słowa:
– Stefcia… Stefcia… jasna moja… moja… gdzie ty?… Co z tobą?…

I doznał wizji: ona stanęła przy nim, śliczna, wiotka i patrzy na niego ciemnym fioletem swych oczu, jej rzęsy mrugają tak ładnie na jasnym owalu twarzy, okolonym jedwabną masą włosów. Zapatrzony w wizję, widział Stefcię jak żywą pod rozkwitłą czeremchą, wołał na nią rozszalałym wyciem serca.

A ona uśmiecha się do niego i mówi z dziecinnym grymasem kalinowych ust:
– Tak mnie pan zasypuje kwiatami…

Waldemar zatrząsł się, podniósł głowę. Wizja uleciała.  Załamał namiętnym bólem ręce nad głową”.

Poznański dzień jak co dzień, tyle że w roku 1930 „Goniec Wielkopolski: najstarszy i najtańszy niezależny dziennik demokratyczny” zapodaje drobiazg obyczajowy: „Elegancko ubrana starsza dama napadła na przechodzącego w towarzystwie młodej kobiety mężczyznę i zaczęła go co sił okładać torebką ręczną. Towarzyszka napadniętego, widząc co się święci, zbiegła. Mężczyzną tym był małżonek porywczej damy, który chcąc uniknąć dalszego skandalu i urazów, wskoczył z silnie pokrwawioną twarzą do przejeżdżającego samochodu. W ręku damy pozostały jedynie jego laska i kapelusz”. I drobiazg kryminalny: „Krzyżaniak Leon, zamieszkały w Omultowie (powiat Poznań), przy Tamie Garbarskiej zaczepił przechodzącego Bohna Bronisława (zamieszkałego na Cytadeli), prosząc go o ogień do papierosa. Gdy Bohn włożył rękę do kieszeni po zapałki, Krzyżaniak uderzył go nagle pięścią w twarz i usiłował wyrwać mu zegarek. Na krzyk napadniętego zjawił się posterunkowy i przytrzymał napastnika. Wspólnik Krzyżaniaka zdołał zbiec”. I jeszcze rachunek, jaki wystawiła Poznaniowi policja, za jeden zwykły dzień w roku 1930, cytuję:  „Doniesień za opilstwo 26, za awanturowanie 16, za nieprzestrzeganie przepisów policyjnych 24, za sprzedaż alkoholu 1, za zapalenie petardy 1, za włóczęgostwo 1, za przekroczenie przepisów obyczajowych 7, za spowodowanie zbiegowiska 3”.

I na przybitkę jeszcze przysłowie japońskie: Wolę z mądrym piechotą niż z głupim toyotą.
Wiesław Kot

W szeregu

Rosnówko. Żebyż to wszystko w życiu chciało być tak poukładane i takie w szeregu jak ten szpaler drzew.:

I takie optymistyczne jak „Statua Wolności”.:

Na portalu państwa Terlikowskich czytam: „W swoim ostatnim wpisie facebookowym Krystyna Pawłowicz udowodniła, że ma świetne poczucie humoru. Tylko czy docenią je polityczni przeciwnicy? Krystyna Pawłowicz we właściwy sobie sposób oceniła osotanie poczynania posłów opozycji Joanny Schauring-Wielgus i Sławomira Nitrasa: „Sejmowi chuligani,Schleswig-Holstein typu Deutschland, i jak nic,ciągle na prochach „dziennikarz” Nitras z przyrośniętą do łapki komórką,wyładowują frustracje po nieudanej „okupacji” sali plenarnej,teraz zastępczo, poza salą sejmową. S-H typ Deutschland rozbija cudze wykłady na mieście,popisując się ubecką wiedzą o podziemiu antykomunistycznym,a Nitras szuka męczeństwa w kuluarach. Nitras stanowczo szuka guza,ale wszyscy go już tylko z politowaniem lekceważą” – napisała posłanka”

Redaktorzy portalu Mały Dziennik nie powinni mieć złudzeń. Posłowie opozycji to straszne tępactwo. Nie ma mowy, żeby docenili tak wyrafinowany humor.

Gość Niedzielny.”Ks. Jarosław Wąsowicz SDB podczas ostatniej IX Patriotycznej Pielgrzymki Kibiców na Jasną Górę zapowiedział nową inicjatywę, którą chce rozpocząć w 2017 roku – Żywy Różaniec Kibiców. Właśnie powstała oficjalna strona, na której znajduje się formularz zapisów”. No tak, już wiemy, po czym poznać kibica. Idzie i modli się na różańcu.

Ks. Biskup (krakowski aktualnie) Marek Jędraszewski: „Pierwszym i przez to wyjątkowym miejscem kształtowania się naszego człowieczeństwa jest rodzina, wspólnota o fundamentalnym znaczeniu dla życia społecznego i narodowego. Współczesne ideologie próbują wielorako podważać jej istotę wynikającą z Bożego planu, dlatego też szczególnym zadaniem nas wszystkich, zarówno pasterzy, jak i wiernych świeckich, jest troska o to, aby małżeństwo i rodzina mogły żyć w pokoju, wierze i miłości, będąc budowane na fundamencie Chrystusowym”.

A ja bym tak chętnie posłuchał refleksji Arcypasterza na temat, jak jemu się układa życie rodzinne…