Gangsterska układanka z Brucem Willisem. On jednak coraz częściej statystuje. I to w coraz gorszych filmach. Długi?:
https://www.youtube.com/watch?v=l-p5TRphXAI
Cenny ładunek / Precious Cargo, reż. Max Adams 2016
Gangsterska układanka z Brucem Willisem. On jednak coraz częściej statystuje. I to w coraz gorszych filmach. Długi?:
https://www.youtube.com/watch?v=l-p5TRphXAI
Cenny ładunek / Precious Cargo, reż. Max Adams 2016
Mili Państwo,
Dziś Andrzejki.
Na Andrzeja leją wosk
On by wolał raczej wino.
Zostaw wróżby moja miła
Od dziś będziesz mą dziewczyną.
Z kształtu wosku przelanego przez uszko od klucza na zimną wodę możemy odczytać wygląd przyszłego partnera jak również odgadnąć jego zawód oraz kraj pochodzenia. Moja żona też mnie sobie swego czasu wróżyła i niemal się sprawdziło. To znaczy – z tego, co kapnęło na wodę, wynikało jasno, że jej mężem będzie krytyk filmowy z Polski. Gorzej było z wyglądem, bo małżonka twierdzi, że toto z wosku było trzy razy przystojniejsze niż ja.
Wielkopolska. Trybunał Konstytucyjny będzie miał niebawem do rozstrzygnięcia arcyciekawą sprawę, która wpłynie do niego z Kościana. Otóż pan Marek Pinkowski, znany miejscowy sokolnik przetrzymywał swe ptaki – orły, sokoły – na terenie skansenu „Soplicowo” w Cichowie. Pewna turystka zauważyła, że ptaki siedzą na słupkach, ponieważ wiąże je z tymi słupkami kawałek sznurka. Złożyła doniesienie, że sokolnik znęca się nad ptakami. Pan Marek relacjonuje: „Ta pani mówi, że orzeł był na sznurku i był smutny. Zapytałem tę panią prywatnie, czy widziała już uśmiechniętego orła”. Od siebie dodam, że co nie spojrzę na godło – na uczelni czy na poczcie, to widzę, że nasz orzeł jest z każdym dniem smutniejszy. W każdym razie te przywiązane ptaki czekały po prostu na swój kolejny oblot, do którego się je odwiązuje. Ale tymczasem z przywiązanych ptaków zrobiła się sprawa. I sąd orzekł, że pan Marek wprawdzie posiada ptaki jak najbardziej legalnie, ale nie może ich przetrzymywać. Ale jak ich – w pewnym zakresie – nie przetrzyma, to znowu nie będzie ich miał. I to jest sprawa dla Trybunału Konstytucyjnego, zapewne już w nowym składzie. A internetowy komentator całego zdarzenia przewiduje, że po wydaniu orzeczenia, to pan Marek będzie siedział, może nawet przywiązany i będzie miał bardzo smutną minę.
Zakochaliśmy się w ogłoszeniach matrymonialnych i towarzyskim pomieszczonych w poznańskim miesięczniku „Drogowskaz” , numery z roku 1930. Więc tak:
Której osobie zależy na 29-letnim, obecnie nieszczęśliwym – biednym, reprezentacyjnym, niech poda szczegóły pod „S.O.S”.
Mężczyzna wielkiego temperamentu, w pełni sił, przystojny, dystyngowany, miłego charakteru, wesoły, władający kilkoma językami, świetny tancerz, szuka eleganckiej, bogatej, samodzielnej partnerki wycieczek za granicę, będzie dlań najoddańszym towarzyszem, gotowym do spełnienia każdego kaprysu. Uroda i wiek obojętne, wymagane zamiłowanie do komfortu i temperament. Ogłoszenia pod „Azis”.
Urzędnik państwowy, VII kategorji, wyższe studja, lat 27 szuka przyjaciela, kulturalnego, miłego, szlachetnego, sympatycznej powierzchowności, młodego ( w równym wieku lub młodszego). Ogłoszenia pod „Mistyk”.
Przemysłowiec, inżynier, lat 40, miłej powierzchowności, pragnie spędzić 6 tygodni w Zopotach w towarzystwie pani kulturalnej, inteligentnej, sympatycznej, wesołej, towarzysko wyrobionej, w wieku do lat 25. Listy pod „Zamożny”
Zachęcony, dołączam własną ofertę. Poznam panią dystyngowaną i zamożną. W końcu jakaś odmiana w życiu mi się należy. Oferty proszę kierować pod –
Wiesław Kot
Jak się staje na takim skrzyżowaniu, to człowiek całkiem kołowacieje i zupełnie nie wie, dokąd iść.:
Poza tym przyroda chmurna i durna.
W mieście jeszcze gorzej. Gradobicie! Jeszcze po ładnych paru kilometrach tak wyglądała maska.:
A tak dach.:
Czytam w Wyborczej: „Od piątku Poczta Polska sprzedaje kopertę i znaczek wydane z okazji 25-lecia Radia Maryja. Znaczek z wizerunkiem Maryi został wydany w nakładzie 360 tysięcy sztuk, kosztuje 2 zł.” Wszystko fajnie, ale jak pobożna urzędniczka na poczcie będzie walić datownikiem (zawsze straszny łomot) w twarz Matki?! I to 360 tysięcy razy! Jakoś nie teges…
Mili Państwo,
Dziś mamy święta równoległe: dzień Pocałunku i dzień Podłości. Jego łącznym patronem jest – jak wiadomo – Apostoł imieniem Judasz.
Imieniny Zdzisława.
Mówiła raz do Zdzisia
Misiaczku daj słodkiego pysia
Lecz Zdzisio tylko się czerwieni,
Bo trzyma względy swe dla Gieni.
Popularny imionnik wśród powszechnie lubianych Zdzisławów wymienia
Zdzisława Wardejna, aktora i Zdzisława Sośnickiego, piosenkarza.
Aktualności. Pytamy, czy na drogach naszego regionu istnieje takie zjawisko jak wielkopolska szkoła jazdy i zaraz odpowiadamy, że tak. Najświeższy przykład z Kalisza. Otóż tam w ciągu ulic Częstochowska-Rzymska pewien kierowca ciężarówki próbował przejechać pod wiaduktem. I to się udało połowicznie, bo szoferka przejechała, a naczepa już nie. Z powodu, że była za wysoka, a kierowcy nie bardzo się chciało gapić na znak informujący, do jakiej wysokości pojazdy mogą się tędy prześliznąć. No i bum! Przejechać się nie udało, ale jedno trzeba kierowcy przyznać, ze przynajmniej próbował.
Uparcie wertujemy historyczną prasę wielkopolską, bo naród bez korzeni…, ale to już Państwo słyszeli. Z tej prasy można jednak także wywieść całkiem praktyczne nauki, na przykład jak sformułować ogłoszenie matrymonialne czy towarzyskie, ale tak, by było i eleganckie i zalotne a jednocześnie pozwalało od razu przejść do rzeczy. Oto miesięcznik „Drogowskaz” z roku 1930.
Separowany szuka dozgonnej towarzyszki życia, któraby dopomogła do uzyskania posady. Zgłoszenia pod „Przeszłość obojętna”.
Pani ze sfery starej szlachty, ziemian, bardzo ładna blondynka, wzrost 170 cm, oczy piękne, około trzydziestki, wykształcona, muzykalna, posiada większe mieszkanie w wielkiem mieście, pragnie zawrzeć znajomość (ewentualnie także towarzyską) z panem inteligentnym, obywatelem ziemskim, przemysłowcem, dobrze sytuowanym. Wiek obojętny, chętnie może spędzić gdzieś w kąpielach parę miesięcy. Listy do „Bardzo ładnej”.
Która z pań dopomoże do ukończenia szkoły dla organisty inteligentnemu kawalerowi, lat 25, w zamian małżeństwa. Zgłoszenia pod „Unisson”.
Panna lat 29, urzędniczka, dobre uposażenie, niezależna, sierota, przystojna brunetka, pozna w celu matrymonialnym pana lat 35-45, urzędnika, oficera (może być inwalida) poważnego, zdrowego, szlachetnego.
Jakoś jesteśmy dziwnie pewni, że na ogłoszenie tej panny aplikowało, jak się dziś mawia, wielu zdrowych inwalidów.
I jeszcze kalendarium, dziś rok 1994 w Wielkopolsce. W Starym Licheniu abp Józef Kowalczyk dokonał poświęcenia terenu pod budowę bazyliki, która miała stanąć do 2000 r. Jak się jedzie w stronę Lichenia, to już z odległości 20 kilometrów widać, że się udało. A że w 1994 roku budowa dopiero ruszała, więc w ogólnopolskim konkursie „Piękna Wieś” pierwszego miejsca jeszcze nie zajął Licheń, tylko Pakosław i to miejsce trzecie.
No i jesień, całkiem jak u Starszych Panów:
Przyszła jesień, płakać chce się, więdną liście…
Najpierw chrypka, potem grypka oczywiście…
Więc jeszcze tylko witamina C i hop pod koc –
Wiesław Kot