Archiwum miesiąca: listopad 2015

Audiencja

Według dramatu W. Havla.
Roman Kłosowski – koncertowo:

s3

Autor sztuk teatralnych zesłany przez władze do przetaczania beczek w browarze na prowincji. Tu rozmowy z „majstrem”. Ten zmuszony przez ubecję do donoszenia na inteligencika, prosi, by inteligencik sam pisał donosy, bo on już nie wie, co wymyślać.
I żeby zaprosił piosenkarkę, która jest jego znajomą. To jedyna radość. Bo inteligencik-opozycjonista się wykaraska z tej opresji, opisze ją i zdobędzie sławę. A o nim, mimo, że całe życie tyra w tym browarze, nie będzie pamiętał nikt. Więc, żeby chociaż ta piosenkarka…

Audiencja, reż. Wojciech Markiewicz

Sklep z zabawkami

Las w dzień po expose. Niebo nie chce się przejaśnić…:

p1

TVN pyta o film „Smoleńsk”. Jest problem. Bo jak film pokaże w finale jakąś tam mgłę, to będzie kulą w płot. Nie po to wdowy odejmowały sobie od ust i wpłacały na film, żeby teraz oglądać takie banały. Ma być pokazane kawa na ławę, jak Putin dzwoni do Tuska, a Tusk podkłada trotyl. Z tym, że to może pociągnąć za sobą proces o zniesławienie. Więc twórcy filmu stoją akurat w dość niewygodnym rozkroku.
Radio Muzo FM pyta o Kevina, którego znowu pokażą na Święta. Mówię, że nareszcie, bo ja od lat właśnie po tym poznaję, że Dzieciątko się narodziło.

Tygodnik Nie: „Dziennik „Süddeutsche Zeitung” określił jako bełkotliwe wypowiedzi ministrów polskiego rządu. A to jest głos większości Polaków!”

Poezja jesienna, cd.
Jesień przeróżnym owocem ciężarna
Wynagradza rolnika za trudy mozolne,
Za pracę w pocie czoła niosąc płody rolne,
Drzewa pełne owocu, kłosy pełne ziarna.
Antoni Kucharczyk (+ 1944). Poeta ziemi wadowickiej. Z biografii: „Redagował >Cepy<, dodatek do czasopisma >Wieniec-Pszczółka<”.

W przerwie między zajęciami rozmawiam z panem Krzysztofem, studentem ze Stęszewa (15 km od Poznania). Mówię, że kilka tygodni temu w jego mieście kupowałem wino w sklepie „Świat alkoholi”. Zna, oczywiście, ten sklep. Miejscowi nazywają go „sklep z zabawkami”.

Saksofon basowy

Według Józefa Skvorecky’ego.:

p2

Młody czeski muzyk musi zagrać w orkiestrze, która koncertuje dla lokalnej „społeczności niemieckiej”. Orkiestra to same maszkary – inwalidzi poszkodowani na frontach i skierowani do koncertowania.
Sporo czeskich chwytów. Pewien gorliwy czeski nazista zrobił portret Hitlera z czekolady i wystawił w witrynie cukierni. Kiedy słońce roztopiło czekoladę, gestapo już na niego czekało.

Saksofon basowy, reż. Andrzej Piszczatowski 2004